Pracuję jako agent cyfry , praca niewdzięczna, chodzę po ludziach i namawiam ich na zakup. Zazwyczaj gdy wchodzę do czyjegoś domu,żeby rozładować atmosferę rzucam tekst w stylu " proszę się nie obawiać - nie jestem świadkiem Jehowy", po grobowych minach lokatorów i ich skromnych ubraniach wywnioskowałem że tym razem żart nie chwycił... YAFUD« Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Właśnie taki agent cyfry miły i kulturalny nas..rał mojej znajomej w ganku bo nie wytrzymał...Więc jak powiedziałeś,niewdzięczna praca..Lepiej taka niz wcale,ale noście pampersy Agenci...
8
kolia | 89.231.91.* | 27 Stycznia, 2012 19:33
Nie rozumiem tego YAFUDa. Że niby Świadkowie Jehowy noszą skromne ubrania czy co? Znam bardzo wielu Świadków i ubierają się normalnie. Pokręciło Ci się chyba z amiszami.
Autorowi się pomieszało jak kopiował z amerykańskiej wersji YAFUD'a - w oryginale tam byli Adwentyści Dnia Siódmego (ale tych jak widać autor uznał za zbyt egzotycznych "na nasze podwórko" żeby przetłumaczyć, tak samo jak nazwę firmy z oryginalnego YAFUDa)...
@HeavyMetalGirl,byli "jehowami"? Dziewczyno, nie wiem czy wiesz, ale Jehowa(Jahwe) to imię boże, o ile zwiesz się chrześcijanką, powinnaś szanować je, a nie używać w sposób obelżywy... Poza tym nie rozumiem dlaczego tak nie rozumiecie Świadków, wypowiadacie się o nich w sposób nacechowany pogardliwością. Zwiecie się katolikami, wierzycie w Jezusa etc, a jakoś biblijne słowa "szanujcie ludzi wszelkiego pokroju" są wam tak bardzo obce. Jest to straszna hipokryzja, szybciej złodzieje znajdą w waszych oczach uznanie, niż ktoś kto postępuje nienagannie, będąc Świadkiem. Nie rozumiem tego i tej zawiści, gdyby wszyscy postępowali w ten sposób jak oni, to nie musielibyście rowerów zamykać na blokadę, bać się chodzić po nocach po dworze a w interesach, obawiać się oszukańczych praktyk. Cóż, może kiedyś się Wam otworzą oczy na tą kwestie :)
11
Papaciaja | 89.161.5.* | 27 Stycznia, 2012 20:07
@hubertus - popieram.
A swoją drogą, tak jak ktoś już tu wspomniał, ja też nie rozumiem, o co chodzi z tym skromnym ubiorem. Świadkowie nie są jakimiś ascetami czy łachmaniarzami, żyjącymi na skraju nędzy, tylko normalnymi, porządnymi ludźmi, śród których zdarzają się zarówno osoby biedniejsze jak i bardziej zamożne.
p.s. kiedy napisałam inaczej, mój Ipad automatycznie to poprawiał, więc uznałam, że to jest poprawna forma.
14
Ktoś | 89.231.231.* | 27 Stycznia, 2012 21:35
"Miałam okazję poznać co tak naprawdę jehowi w ukryciu robią."
A kim ty jesteś? Szpieg wysłany przez o. Dyrektora żeby poznawać co Świadkowie w ukryciu knują? No bez jaj... To są na prawdę normalni ludzie. Nie róbmy z nich jakiś dziwaków którzy po kryjomu krzyże łamią i mieszają się krwią. Ludzie mamy XXI wiek...
"p.s. kiedy napisałam inaczej, mój Ipad automatycznie to poprawiał, więc uznałam, że to jest poprawna forma."
W takim razie twój Ipad to jakiś shit. Ale mniejsza z tym. Nawet jeśli rzeczywiście tak Ci podpowiada to nie zmienia to faktu, że głupio to wygląda jak ktoś nie potrafi poprawnie nazwać kogoś lub czegoś. Nie ma "johowów", "jehowitów", "jehowców" czy żadnej innej podobnej formy. Jeśli chcemy żeby inni nas szanowali, sami ich szanujmy. Mnie żadne Świadek nie nazywa katolem więc jakim prawem ja mam ich wyzywać/przekręcać nazwę?
15
Aaa | 82.145.211.* | 27 Stycznia, 2012 21:55
Heavymetalgirl widzialas jak to o czym mowisz robi kazdy swiadek jehowy czy tak uogulniasz?Ja widzialem jak katolik sral w parku to znaczy ze kazdy katolik tak robi?
16
kolia | 89.231.91.* | 27 Stycznia, 2012 22:00
heavy - piszesz Bogu z wielkiej litery, czyli w niego wierzysz? Jesteś chrześcijanką? A wiesz jak ma Twój Bóg na imię? JEHOWA WŁAŚNIE. Czy może wierzysz w coś i nawet nie wiesz w co?
A co do Świadków - ja znam ok. 40 Świadków i to co piszesz to brednie. Dobrze o tym wiesz.
Jesteś kosmiczną ignorantką i hipokrytką. I jeszcze się głupawo bronisz pisząc coraz większe bujdy i pogrążając się coraz bardziej.
@kolia, ja p i e r d o l e Bóg to nazwa własna, imię boga chrześcijańskiego, a jak wszyscy(?) wiemy, nazwy własne, do których zaliczają się imiona, piszemy wielką literą, jak np. Allah, niezależnie czy go wyznajemy czy nie.
Nazwy obcych miast piszesz małą literą, bo w nich nie mieszkasz? -.-
@Katarynka, Twój post mówi za siebie. Nie dość , że w sposób obraźliwy starasz się kogoś skorygować, to w dodatku kierujesz dyskusje w stronę sporów o słowa, to do niczego nie prowadzi przecież...
@WWWU- forma Jehowa jest jak najbardziej poprawna i to ona się nawet bardziej utarła w Polsce. XVI-wieczni tłumacze biblijni się nią częściej posługiwali. Nie mniej proszę sobie zobaczyć werset 7 Księgi Wyjścia. Kto się posługuje imieniem bożym w sposób niegodny, 'nie pozostanie bez kary', dlatego też radzę się zastanowić nad wypowiadanymi słowami, no chyba że nie wierzycie w Biblię, a my jesteśmy "zaślepieni", "fanatyczni" itd.
Nie rozumiem co ma skromny ubiór do Świadków Jehowy. Moi rodzice są tej wiary (ja nie - nie mam chrztu) i nie są to ludzie biedni czy też źle ubrani, to ludzie tacy jak wszyscy. Mój tata do biednych nie należy mając dużą korporację. Znajomy świadek Jehowy jest dyrektorem sieci supermarketow PoloMarket - jego córka dostaje 1000 zł kieszonkowego a on sam zarabia 33tyś miesięcznie, taki jak on wykupiłby ciebie i twoją rodzine na niewolników.
25
drugi Świadek Jehowy | 213.238.112.* | 28 Stycznia, 2012 02:35
Hehe, jaka fajna polemika ;> Ludzie, jesteśmy takimi samymi ludźmi jak wy. Też czytamy yafudy, swoją drogą, korzystamy z internetu itp i też możemy przeczytać, co o nas piszecie. Jakoś my o was nie wypisujemy w necie "katole to czy tamto". Szanujemy was. Ale mnie nie dziwi ta nienawiść, bo jest to napisane w Biblii, że będziemy nienawidzeni przez ludzi i tak jest. Spełnia się proroctwo.
26
nie świadek jechuwy | 194.181.94.* | 28 Stycznia, 2012 04:34
Ja nie chodzę po domach jak je*any sprzedawca i nie wciskam kitów. Nie, nie jesteśmy tacy sami.
Polecam świetną książkę-reportaż Frey Jana - Chłód od raju. Jest w necie do bezpłatnego ściągnięcia. Opisuje czasy współczesne i stosunki rodzinne wśród świadków Jehowy. Włos staje dęba przy czytaniu. Krótko mówiąc, w stosunku do dzieci panuje terror, przemoc i pranie mózgu. Wyłamać się spod tej władzy to droga przez mękę. No i niezbyt sympatyczne jest to, iż świadkowie J uważają się za "narod wybrany", reszta ludzkości to nic nie warte śmieci, które ulegną zagładzie
@Droga Czytelniczko, bardzo mnie rozbawił Twój komentarz, o rzekomej przemocy i terrorze wobec dzieci. Ktoś wcześniej napisał ,że nie jest Świadkiem, tylko jego rodzice, ale jakoś się nie żalił że jest z tego powodu maltretowany. Zamiast oglądać tendencyjne filmy, polecam poznać jakąś rodzinę, wtedy będziesz miała moralne prawo do krytyki. Po 2, nie jest dziwne Twoim zdaniem, że "reszta ludzkości to nic nie warte śmieci", a jakoś zdobywamy się na wysiłek i staramy się, by każdy mógł poznać Biblie? Idź proszę do nas na zebranie, zobacz czy ktoś potraktuje Cię 'jak śmiecia', wręcz przeciwnie, zostaniesz serdecznie powitana, mimo że jesteś innej wiary. Zachęcam by się bardziej kierować trzeźwym rozumem, niż stereotypami :) BTW. Pewnie zaraz ktoś czepi się głoszenia, że się narzucamy itd. Otóż wcale nie, mnóstwo ludzi nie zna w ogóle Biblii, czyta powieści o wampirach np, ale Biblia to jest ostatnia rzecz do otwarcia. Wielu nas lekceważy, obraża z tego powodu, ale jakoś nie odpłacamy nienawiścią za to, tylko odchodzimy w pokoju. Gdy ktoś o szczerym sercu chce poznać Biblie, może liczyć na egzemplarz Biblii, jak chce, także darmowe studium (nie, nikt nam nie daje za to dolarów, euro, PLN czy jenów japońskich...), a tymczasem drodzy katolicy, którzy w nas widzicie sektę, barbarzyński związek religijny, poproście o Gościa Niedzielnego, czy o ślub, to jestem ciekawy czy ksiądz za darmo udzieli posługi :)
29
Mała | 87.205.134.* | 28 Stycznia, 2012 10:00
Droga Czytelniczko. Nie czytałam tej książki, ale znam wielu ŚJ, i nie panuje ŻADEN terror, przemoc , wyzwolić się też nie jest trudno. Tylko dzieci od małego mają zaszczepiane zasady moralne, miłość do Boga.
30
bogdanw | 79.187.78.* | 28 Stycznia, 2012 10:16
Zdarzyło mi się raz -przy wychodzeniu z auta, jadąc jako autostopowicz , i powiedziałem Bóg zapłać- ale od razu popatrzyłem się na kierowcę i powiedziałem- ale nie jestem świadkiem Jehowy .
Dla mnie jest jeden Bóg-Siła Wyższa , ale mnóstwo kościołów-pasterzy utworzyło się, i Tego samego Boga nazywają różnymi imionami.
31
kolia | 89.231.91.* | 28 Stycznia, 2012 10:22
Pierwsze słyszę żeby wśród Świadków panował terror i by prali mózgi dzieciom. :D Jak pisałam - nie jestem świadkiem, moja przyjaciółka jest i znam całą jej rodzinę oraz inne rodziny świadków. Nikt nigdy mi nie dał odczuć że źle o mnie myśli bo nie jestem ich wyznania, nikt mi nie wciska na siłę Strażnicy. Żyją normalnie, mają internet, ubierają się jak każdy inny. Naprawdę mnie śmieszą ploteczki powtarzane przez ignorantów z małymi móżdżkami, że ŚJ to sekta pełna przemocy i terroru, chociaż nigdy żadnego ŚJ nie poznali bezpośrednio.
Tak samo mnie bawi gdy katolik pisze "jechuwy", "jehowce" itd... i dumny zaciera ręce że obraża kogoś, a nie ma pojęcia, że tym samym używa imienia SWOJEGO Boga. SWOJEGO! To jest przekomiczne! Jeśli jest wierzący, to wie, że to grzech, że to łamanie boskich przykazań. A jeśli nie jest wierzący - to wykazuje się nietolerancją absolutną. Chociaż z doświadczenia widzę, że ateiści nie obrażają ludzi wierzących, natomiast katolicy chętnie obrażają osoby innych wyznań.
Tak się składa, że mam świadków Jehowy w bliskiej rodzinie i wśród znajomych. Ba, nawet dość regularnie otrzymuję Strażnicę i Przebudźcie się. W szkole też byli tacy uczniowie. Teraz być może trochę sie poprawiło w relacji rodzice - dzieci w zwiazku ze zmianami w kodeksie karnym. Jednak to co wtedy obserwowałam, niewiele odbiegało od treści zawartych w książce. Jej akcja dzieje sie co prawda w Niemczech, ale świadkowie wszędzie działają jednakowo. Radzę przeczytać
33
Mała | 87.205.134.* | 28 Stycznia, 2012 10:36
@ Czytelniczka
Obserwowałaś co się działo w ich domach widując się z nimi jedynie w szkole ?
Skoro masz ich w rodzinie czy znajomych, możesz z nimi porozmawiać na tematy wychowania dzieci. Taka rozmowa w 4 oczy da Ci o wiele więcej, niż pisanie tu, na yafudzie.
34
Aaa | 85.72.238.* | 28 Stycznia, 2012 11:03
Czytelniczka ja znam katolików którzy deklarują wiarę a terroryzują dzieci w domu więc według twojego toku rozumowania w każdej rodzinie katolickiej terroryzuje się dzieci?
Szkołę dawno skończyłam, pracuję. A w domach świadków bywałam i bywam. Podkreślam, że mam bliską rodzinę wśród świadków. Każdy się może się przejść do takiej rodziny mającej dzieci i zaobserwować jakie te dzieci są nienaturalnie ciche i grzeczne i to od małego. W szkole też to można zauważyć. Dowodem mogą być też ilustracje w wydawnictwach świadków - małe dziewczynki ZAWSZE są tam przedstawione w długich sukienkach. Czemu? bo ktoś się zgorszy widząc kolanka 3latki? Z treści tych Strażnic itp. też jasno wynika: rygor, karność, bezwzględne posłuszeństwo. Jakimi metodami osiąga się te posłuszeństwo wśród niemal całej populacji świadków? Ja sama przemocy bezpośrednio nie widziałam, ale przecież nikt nie będzie terroryzował dziecka przy obcym niewierzącym.
W Biblii jest na ten temat m.in napisane "Dzieci, bądźcie posłuszne waszym rodzicom w jedności z Panem, to bowiem jest prawe: "Szanuj swego ojca i swą matkę";jest to pierwszy nakaz z obietnicą: "Aby Ci się dobrze działo i abyś długo trwał na ziemi" (Efezjan 6:1-3). Pierwsze słyszę, żeby ktoś z nas miał terroryzować swoje dzieci. Nigdy nie widziałaś tego na oczy, a nas oskarżasz o takie bezeceństwa- dalej jest napisane w Piśmie Św. - "Ojcowie, nie rozjątrzajcie swych dzieci, żeby nie popadły w przygnębienie" (Kolosan 3:21), ale oczywiście, my się nad nimi znęcamy, wychowujemy na fanatyków, wymagamy bezwzględnego posłuszeństwa... I co jeszcze? Frytki do tego może? Nie oceniaj nas naprawdę na podstawie jakiegoś filmu/książki, gdyż każdy potrafi rzucać 'zgniłą wypowiedzią', ale nie każdy się zdobywa potem na wysiłek, by nas przeprosić za niesprawiedliwe słowa.
Ponadto dlaczego przyjmujecie taki rodzaj argumentacji "ja słyszałem/słyszałam" . Ja też słyszałem o wielkiej patologii pedofilii w Kościele, homoseksualizmie itd. Są nawet procesy w tej sprawie, odszkodowania milionowe, ale jakoś nie stanowi to dla mnie asumptu by was atakować. Wiem że to tak trudno zrozumieć, że staramy się być porządnymi ludźmi, dlatego się nam nakleja różne metki- m.in że znęcamy się nad dziećmi, wychowując je na posłuszne pieski, ale tak nie jest, bo żadne dziecko nie rodzi się Świadkiem, samo musi się zdecydować na chrzest. To jest jego świadoma decyzja, nie wieku 3 miesięcy czy 8 lat, lecz gdy jest w stanie samodzielnie podjąć decyzje(np 15 lat, jeżeli czuje się gotowe). Nie ma żadnego przymusu. Taka jest prawda, zapytajcie postronnych ludzi, to wam powiedzą. Nijak to ma się z 'bezwzględnym posłuszeństwem'. Oczywiście nikt z nas nie jest doskonały, jeżeli takie metody wychowawcze mają jednak miejsce, to wtedy starszy w naszym zborze rozmawia o tym z rodzicami, jeżeli to nie skutkuje, wyklucza się ze zboru takich pseudorodziców, tak jak rozpustników i wiele innych osób łamiących podstawowe nakazy boże, bez okazania skruchy i chęci poprawy. Takie są fakty, więc jeszcze raz proszę by nas na zasadzie 'a słyszałem/am nie oskarżać' :)
No cóż, to tylko pustosłowie. Dowody żyją wśród nas. Sami świadkowie je wypisują w swych publikacjach. Wystarczy poczytać to co piszą na temat młodzieży. Współczuję
Skoro świadkowie Jehowy tak niebywałe rezultaty pedagogiczne osiągają pokojową metodą, to może podzieliliby się nią ze światem. Pewnie Nobel byłby za to. Zastępy pedagogów od lat głowią się jak tu wychowywać dzieci, by były, grzeczne, karne, posłuszne. Żadna pokojowa metoda w większości nie zdaje egzaminu. Koszarowy dryl wśród dzieci można wymusić tylko przemocą. I niewiarygodne jest, że tylko swoich świadków Jehowa namaścił cudownymi mocami pedagogicznymi
41
oceaan | 83.16.134.* | 28 Stycznia, 2012 12:57
@Czyletniczka - czytałam tę książkę, na prawdę przeraziły mnie niektóre metody wychowywania tej młodej dziewczyny, która nie chciała byc w tej sekcie. Podziwiam, teraz już, dorosłą kobietę, że opowiedziała o swoich dramatycznych przeżyciach. Na prawdę ksiązka jest interesująca, na niektórych fragmentach prawie się popłakałam z tej brutalności wobec niej. Książka godna przeczytania, polecam.
oceaan@ Polecam też inne książki tej autorki, równie dramatyczne i przeważnie o krzywdzie dzieci, na faktach. Są, a przynajmniej były niedawno, do bezpłatnego ściągnięcia z netu
Czyli tak... Ojciec mojej przyjaciółki był świadkiem Jehowy (może być?), a ona była katoliczką. Nie chciała być tej samej wiary co ojciec. I kiedy mówiła mu, że tej wiary nie wyznaje, on ją bił. Kiedyś do niej przyszłam, by pokazała mi jaką sukienkę założy na imprezę urodzinową. Kiedy się przebierała, wszedł jej tata i zobaczył, że ma na szyi medalik z Matką Boską. Zerwał jej go z szyi i zaczął wyzywać od najgorszych a na koniec tak ją uderzył w twarz, że jej zaczęła lecieć krew. Kiedy wyszedł z pokoju zadzwoniłam na policję. Gdy tylko radiowóz przyjechał pod dom, jej ojciec popełnił samobója. A szkoda dziewczyny, kiedy była w naszym towarzystwie śmiała się, bawiła... Nikt nie wiedział jaki koszmar przeżywa w domu. Na świecie została naprawdę sama (jej matka zginęła w wypadku samochodowym). Ta historia wydarzyła się naprawdę, kto nie wierzy- jego sprawa. Przepraszam wszystkich, ale teraz mam taki wstręt do ludzi tego wyznania.
44
Jjmg4t | 79.186.172.* | 28 Stycznia, 2012 15:12
Bóg ma na imię Jahwe nie jehowa
PS ave soad
45
123 | 83.10.139.* | 28 Stycznia, 2012 16:03
HeavyMetalGirl, Są setki, a nawet tysiące przypadków, takich jak wyżej opisałaś wyżej, a nawet o wiele brutalniejszych..I wiesz co?Tak, właśnie dzieją się w rodzinach katolickich..
No ale po co o tym pisać, skoro można pisać o rzadkich przypadkach, zdarzających się w rodzinach ŚJ.
Ale myślę, że z czasem zrozumiesz, że nie każdy jest taki sam :)
Oczywiście czytelniczka nie odniosła się do tego co powiedziałem.A co do tych historii które opowiadacie to nawet jak są prawdziwe to nie znaczy że w każdym domu tak jest tak jak nie każdy ksiądz to pedał a tylko mały procent ale lepiej uogólniać że to czarne pedały tamci to katują dzieci a inni jeszcze coś.A co do grzecznych dzieci to wychowanie dziecka jest że się tak wyrażę dziecinnie proste(nie chodzi mi tu o zapewnienie mu ubrań,jedzenia itd. tylko o metody wychowawcze)ale trzeba do tego używać mózgu a jak go nie macie to jasne że wam się to wydaje niemożliwe.
48
oceaan | 83.16.134.* | 28 Stycznia, 2012 20:45
@Czytelniczka - dziękuję, na pewno skorzystam . ;)
49
... ; ) | 31.174.140.* | 28 Stycznia, 2012 23:19
Jestem nieochrzczonym Świadkiem Jehowy (za pół roku chcę zrealizować mój cel i oddać się Bogu biorąc chrzest). Żyję według Bożych zasad ( oczywiście staram się, ale nikt nie jest doskonały ) Jako jedyna z mojej rodziny. Moi rodzice ochrzcili mnie w Kościele. Przez 17 lat byłam ""wychowywana"" w wierze katolickiej. Tak naprawdę to zawsze zastanawiałam się na czym powinna być opierana nasza wiara, religia? Po 17 latach ją znalazłam studiując Pismo Święte ze Świadkami Jehowy. Żałuję, że nie zostałam wychowywana w tej wierze, i że moi rodzice dziś nie pragną stać się lepszymi ludźmi, ponieważ ze swojego doświadczenia wiem, że stosowanie się do słowa Jehowy potrafi zmienić życie człowieka. Pozdrawiam braci i siostry. :)
50
Kehen | 91.214.3.* | 29 Stycznia, 2012 01:28
Jak katolik mówi o swojej wierze - zło, durne nawracanie, krucjaty, katole są be, usunąć wiarę z każdego miejsca, rozpocząć łapanki, zamykać katolików!
Jeśli świadek jehowy mówi o swojej wierze - ma rację, nie wtrącajcie się, oni są fajni, nie bądźcie rasistami, pozwólcie im, co wam przeszkadza, nic złego nie robią.
Ah, ta polska sprawiedliwość.
51
Aaa | 85.72.218.* | 29 Stycznia, 2012 14:24
Kehen masz racje,ale co można poradzić jeśli przez większość ludzi przemawia głupota,zawiść i nietolerancja?
52
nie rozumiem. | 188.146.181.* | 30 Stycznia, 2012 00:32
odnośnie 44 posta, który napisała heavymetalgirl. Nie uogólniaj, bo to pojedynczy przypadek. Codziennie czytam co katolicy robią swoim dzieciom, żonom itp. I co mam mieć wstręt do wszystkich? To chore.
ja uwazam ze jehowi to normalni ludzie
mam najlepsza przyjaciolke jehowa i jest swietna
54
Zła Była Klijentka | 109.207.51.* | 06 Lutego, 2012 17:33
O ty Gnoju dzwonicie do mnie już kturyś raz w nocy ze coś wypełniałam a gówno nic takiego nie było .!!!!!!!!!!
-
Reklama
55
qqqqqq | 93.105.191.* | 10 Lutego, 2012 20:20
A dlaczego niby świadkowie jehowi chodzą skromnie ubrani?? Znam kilku świadków jehowych i pod względem ubioru czy wystroju mieszkania nie różnią się od innych ludzi, do "skromności" niektórym to daleko (nie mówię tego w negatywnym sensie). Nie mam pojęcia skąd ten stereotyp skromności...
10 Lutego, 2012 20:16 Axl napisał(a): Boże ratuj przed tępotami! k. nie rozumiesz, co znaczy sformułowanie "kilka lat temu". Wybroaź sobie ograniczona dziecinko, ze jeszcze 2 lata temu prawie nikt nie miał fejsbuczka, wiec gdzie do cholery chciała/chciałbyś te znicze? Nie wziąłeś?wzięłaś pod uwagę własnej głupoty.
10 Lutego, 2012 20:10 k. napisał(a): FAKE! gdyby to była prawda, na pewno dużo wcześniej pisaliby Ci komentarze typu " [*] " na profilach społecznościowych i sprawa dużo szybciej by sie rozwiązała. nie wzięłaś pod uwage mentalności polskiego społeczeńswta :D
10 Lutego, 2012 20:06 Lilium napisał(a): Według mnie wiemy za mało, żeby osądzać to, czy dziewczyna dobrze postąpiła. YAFUD ma tylko cztery zdania. Nie wiemy nic o przeszłości w ich związku.
Czy dziewczyna nie powiedziała nic autorowi, bo wcześniej lekceważył jej zamiłowanie do anime i japońskiej muzyki? A może nie powiedziała, bo liczyła na to, że się nie wyda? Swoją drogą, skąd autor mógł się o tym dowiedzieć? Brakuje mi szczegółów, ale nie mam zamiaru negować prawdziwości lub nieprawdziwości historii.
Dziewczyna nie poszła na to spotkanie, bo była obrażona na autora? Naprawdę, nie zdziwiłabym się. Czasami bywają takie fochy, o których nic nie wiemy... A może dziewczyna nie poszła na spotkanie, bo postawiła siebie i swoją pasję ponad partnera?
Możliwości jest naprawdę wiele.
Nie znam sytuacji w związku = nie ocenię postępowania. Powiem tylko tyle, że ja nie czułabym się dobrze na konwencie, gdybym wiedziała, iż mój wybranek życiowy nudzi się na spotkaniu biznesowym...
10 Lutego, 2012 20:04 Yoshike napisał(a): Mam starszą siostrę i jakoś chcę mieć ją w pokoju, a to że Ty jesteś księżniczka która jak zgubi pantofelek każe komuś go jej założyć to nie moja wina. A szczerze mówiąc to chyba ty jesteś przypadkiem i to nie dorobionym.
Nie będę już nic pisać, bo nie chcę się zniżać do twego poziomu. A nie przepraszam Ty nie masz poziomu.
10 Lutego, 2012 19:57 A.K napisał(a): Dzieki takim ludziom jak oni odzyskałem wiarę, że są jeszcze jacyś porządni ludzie na tym świecie. Tylko świnie siedzą w kinie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
10 Lutego, 2012 19:31 LILIANA napisał(a): @ Nijaka;
przeczytaj najpierw skąd to się wzieło, a pózniej się wtrącaj. Ale myślę, że znow czytanie ze zrozumieniem ci się kłania. Nie tylko ja to zauważyłam, więc wez jakieś korepetycje, bo zaczyna to być denerwujące !
10 Lutego, 2012 18:58 LILIANA napisał(a): @Yoshike;
jak można spać na piętrowym łóżku? Ty w wojsku jesteś czy co??? Skoro Twoi rodzice nie potrafili zadbać o to,żebyś miala własny pokój, to raczej nie powinni mieć dzieci. Dzieciom należy zapewnić przyszłość, jakieś warunki socjalne a tu widzę, że tylko zrobili sobie dobrze a Ty jesteś PRZYPADKIEM ! Zastanów się nad tym i zacznij wymagać. Skoro powołali Cię na świat to niech teraz zapewnią minimum prywatności, bo napewno jej nie masz, A warunki do nauki? Mam cichą nadzieję,że oni mają osobne pomieszczenie, bo wybacz ale klitki pokojem nazwać się nie da.
I nie atakuj, ludzie NORMALNIE żyjący naprawdę istnieją.
Nie podoba mi się to, co pisałaś do Kasi. ŻENUJĄCE...
10 Lutego, 2012 18:53 adhd napisał(a): @a ma to znaczenie? - jeśli to ojciec poszedł do urzędu do co matka miała zrobić jak już się dowiedziała po fakcie? U mojej koleżanki była taka historia: co prawda nie ma jakiegoś nadzwyczajnego imienia, Zosia, ale miała mieć na imię zupełnie inaczej. Nazywa się Zofia bo jej ojciec do urzędu poszedł "pod wpływem" i po prostu zapomniał jak miała mieć na imię więc wymyślił pierwsze lepsze.
Hahaha nieźle ;)
No cóż bywa.
Trzeba było powiedzieć, że chcesz ich nawrócić na islam.
Mniejsza o YAFUD współczuję Ci pracy w cyfrze, bo coś o tym wiem. :D
chyba nie do końca zrozumiałam... oni byli świadkami Jehowy, czy (wnioskując ze skromnego ubrania) byli zbyt biedni, żeby ich namawiać na zakup?
uświadomta mnie:)
chyba byli jehowami...
je i chowa...
;D
Grobowe miny były dlatego, że robisz im konkurencję w byciu upierdliwym domokrążcą :)
Właśnie taki agent cyfry miły i kulturalny nas..rał mojej znajomej w ganku bo nie wytrzymał...Więc jak powiedziałeś,niewdzięczna praca..Lepiej taka niz wcale,ale noście pampersy Agenci...
Nie rozumiem tego YAFUDa. Że niby Świadkowie Jehowy noszą skromne ubrania czy co? Znam bardzo wielu Świadków i ubierają się normalnie. Pokręciło Ci się chyba z amiszami.
Autorowi się pomieszało jak kopiował z amerykańskiej wersji YAFUD'a - w oryginale tam byli Adwentyści Dnia Siódmego (ale tych jak widać autor uznał za zbyt egzotycznych "na nasze podwórko" żeby przetłumaczyć, tak samo jak nazwę firmy z oryginalnego YAFUDa)...
@HeavyMetalGirl,byli "jehowami"? Dziewczyno, nie wiem czy wiesz, ale Jehowa(Jahwe) to imię boże, o ile zwiesz się chrześcijanką, powinnaś szanować je, a nie używać w sposób obelżywy... Poza tym nie rozumiem dlaczego tak nie rozumiecie Świadków, wypowiadacie się o nich w sposób nacechowany pogardliwością. Zwiecie się katolikami, wierzycie w Jezusa etc, a jakoś biblijne słowa "szanujcie ludzi wszelkiego pokroju" są wam tak bardzo obce. Jest to straszna hipokryzja, szybciej złodzieje znajdą w waszych oczach uznanie, niż ktoś kto postępuje nienagannie, będąc Świadkiem. Nie rozumiem tego i tej zawiści, gdyby wszyscy postępowali w ten sposób jak oni, to nie musielibyście rowerów zamykać na blokadę, bać się chodzić po nocach po dworze a w interesach, obawiać się oszukańczych praktyk. Cóż, może kiedyś się Wam otworzą oczy na tą kwestie :)
@hubertus - popieram.
A swoją drogą, tak jak ktoś już tu wspomniał, ja też nie rozumiem, o co chodzi z tym skromnym ubiorem. Świadkowie nie są jakimiś ascetami czy łachmaniarzami, żyjącymi na skraju nędzy, tylko normalnymi, porządnymi ludźmi, śród których zdarzają się zarówno osoby biedniejsze jak i bardziej zamożne.
ja mówię o ludziach, nie o Bogu. Miałam okazję poznać co tak naprawdę jehowi w ukryciu robią.
p.s. kiedy napisałam inaczej, mój Ipad automatycznie to poprawiał, więc uznałam, że to jest poprawna forma.
"Miałam okazję poznać co tak naprawdę jehowi w ukryciu robią."
A kim ty jesteś? Szpieg wysłany przez o. Dyrektora żeby poznawać co Świadkowie w ukryciu knują? No bez jaj... To są na prawdę normalni ludzie. Nie róbmy z nich jakiś dziwaków którzy po kryjomu krzyże łamią i mieszają się krwią. Ludzie mamy XXI wiek...
"p.s. kiedy napisałam inaczej, mój Ipad automatycznie to poprawiał, więc uznałam, że to jest poprawna forma."
W takim razie twój Ipad to jakiś shit. Ale mniejsza z tym. Nawet jeśli rzeczywiście tak Ci podpowiada to nie zmienia to faktu, że głupio to wygląda jak ktoś nie potrafi poprawnie nazwać kogoś lub czegoś. Nie ma "johowów", "jehowitów", "jehowców" czy żadnej innej podobnej formy. Jeśli chcemy żeby inni nas szanowali, sami ich szanujmy. Mnie żadne Świadek nie nazywa katolem więc jakim prawem ja mam ich wyzywać/przekręcać nazwę?
Heavymetalgirl widzialas jak to o czym mowisz robi kazdy swiadek jehowy czy tak uogulniasz?Ja widzialem jak katolik sral w parku to znaczy ze kazdy katolik tak robi?
heavy - piszesz Bogu z wielkiej litery, czyli w niego wierzysz? Jesteś chrześcijanką? A wiesz jak ma Twój Bóg na imię? JEHOWA WŁAŚNIE. Czy może wierzysz w coś i nawet nie wiesz w co?
A co do Świadków - ja znam ok. 40 Świadków i to co piszesz to brednie. Dobrze o tym wiesz.
Jesteś kosmiczną ignorantką i hipokrytką. I jeszcze się głupawo bronisz pisząc coraz większe bujdy i pogrążając się coraz bardziej.
@kolia, ja p i e r d o l e Bóg to nazwa własna, imię boga chrześcijańskiego, a jak wszyscy(?) wiemy, nazwy własne, do których zaliczają się imiona, piszemy wielką literą, jak np. Allah, niezależnie czy go wyznajemy czy nie.
Nazwy obcych miast piszesz małą literą, bo w nich nie mieszkasz? -.-
"żartowałem, porozmawiajmy o wierze : D"
kolia JAHWE a nie jehowa. jesteś swiadkiem i tobie nic sie nie wytlumaczy
"kolia JAHWE a nie jehowa. jesteś swiadkiem i tobie nic sie nie wytlumaczy"
Widzę że mamy kogoś mądrzejszego nawet od encyklopedii.
Link dla mających jeszcze wątpliwości jak Bóg się nazywa:
http://pl.wikipedia.org/wiki/JHWH_(tetragram)
Nie jestem świadkiem. Ty za to jesteś naprawdę tępa, jeśli nie wiesz jak ma na imię Twój Bóg. Jahwe i Jehowa to jest to samo.
@Katarynka, Twój post mówi za siebie. Nie dość , że w sposób obraźliwy starasz się kogoś skorygować, to w dodatku kierujesz dyskusje w stronę sporów o słowa, to do niczego nie prowadzi przecież...
@WWWU- forma Jehowa jest jak najbardziej poprawna i to ona się nawet bardziej utarła w Polsce. XVI-wieczni tłumacze biblijni się nią częściej posługiwali. Nie mniej proszę sobie zobaczyć werset 7 Księgi Wyjścia. Kto się posługuje imieniem bożym w sposób niegodny, 'nie pozostanie bez kary', dlatego też radzę się zastanowić nad wypowiadanymi słowami, no chyba że nie wierzycie w Biblię, a my jesteśmy "zaślepieni", "fanatyczni" itd.
Werset 7 rozdziału 20 oczywiście, Księgi Wyjścia :)
Nie rozumiem co ma skromny ubiór do Świadków Jehowy. Moi rodzice są tej wiary (ja nie - nie mam chrztu) i nie są to ludzie biedni czy też źle ubrani, to ludzie tacy jak wszyscy. Mój tata do biednych nie należy mając dużą korporację. Znajomy świadek Jehowy jest dyrektorem sieci supermarketow PoloMarket - jego córka dostaje 1000 zł kieszonkowego a on sam zarabia 33tyś miesięcznie, taki jak on wykupiłby ciebie i twoją rodzine na niewolników.
Hehe, jaka fajna polemika ;> Ludzie, jesteśmy takimi samymi ludźmi jak wy. Też czytamy yafudy, swoją drogą, korzystamy z internetu itp i też możemy przeczytać, co o nas piszecie. Jakoś my o was nie wypisujemy w necie "katole to czy tamto". Szanujemy was. Ale mnie nie dziwi ta nienawiść, bo jest to napisane w Biblii, że będziemy nienawidzeni przez ludzi i tak jest. Spełnia się proroctwo.
Ja nie chodzę po domach jak je*any sprzedawca i nie wciskam kitów. Nie, nie jesteśmy tacy sami.
Polecam świetną książkę-reportaż Frey Jana - Chłód od raju. Jest w necie do bezpłatnego ściągnięcia. Opisuje czasy współczesne i stosunki rodzinne wśród świadków Jehowy. Włos staje dęba przy czytaniu. Krótko mówiąc, w stosunku do dzieci panuje terror, przemoc i pranie mózgu. Wyłamać się spod tej władzy to droga przez mękę. No i niezbyt sympatyczne jest to, iż świadkowie J uważają się za "narod wybrany", reszta ludzkości to nic nie warte śmieci, które ulegną zagładzie
@Droga Czytelniczko, bardzo mnie rozbawił Twój komentarz, o rzekomej przemocy i terrorze wobec dzieci. Ktoś wcześniej napisał ,że nie jest Świadkiem, tylko jego rodzice, ale jakoś się nie żalił że jest z tego powodu maltretowany. Zamiast oglądać tendencyjne filmy, polecam poznać jakąś rodzinę, wtedy będziesz miała moralne prawo do krytyki. Po 2, nie jest dziwne Twoim zdaniem, że "reszta ludzkości to nic nie warte śmieci", a jakoś zdobywamy się na wysiłek i staramy się, by każdy mógł poznać Biblie? Idź proszę do nas na zebranie, zobacz czy ktoś potraktuje Cię 'jak śmiecia', wręcz przeciwnie, zostaniesz serdecznie powitana, mimo że jesteś innej wiary. Zachęcam by się bardziej kierować trzeźwym rozumem, niż stereotypami :) BTW. Pewnie zaraz ktoś czepi się głoszenia, że się narzucamy itd. Otóż wcale nie, mnóstwo ludzi nie zna w ogóle Biblii, czyta powieści o wampirach np, ale Biblia to jest ostatnia rzecz do otwarcia. Wielu nas lekceważy, obraża z tego powodu, ale jakoś nie odpłacamy nienawiścią za to, tylko odchodzimy w pokoju. Gdy ktoś o szczerym sercu chce poznać Biblie, może liczyć na egzemplarz Biblii, jak chce, także darmowe studium (nie, nikt nam nie daje za to dolarów, euro, PLN czy jenów japońskich...), a tymczasem drodzy katolicy, którzy w nas widzicie sektę, barbarzyński związek religijny, poproście o Gościa Niedzielnego, czy o ślub, to jestem ciekawy czy ksiądz za darmo udzieli posługi :)
Droga Czytelniczko. Nie czytałam tej książki, ale znam wielu ŚJ, i nie panuje ŻADEN terror, przemoc , wyzwolić się też nie jest trudno. Tylko dzieci od małego mają zaszczepiane zasady moralne, miłość do Boga.
Zdarzyło mi się raz -przy wychodzeniu z auta, jadąc jako autostopowicz , i powiedziałem Bóg zapłać- ale od razu popatrzyłem się na kierowcę i powiedziałem- ale nie jestem świadkiem Jehowy .
Dla mnie jest jeden Bóg-Siła Wyższa , ale mnóstwo kościołów-pasterzy utworzyło się, i Tego samego Boga nazywają różnymi imionami.
Pierwsze słyszę żeby wśród Świadków panował terror i by prali mózgi dzieciom. :D Jak pisałam - nie jestem świadkiem, moja przyjaciółka jest i znam całą jej rodzinę oraz inne rodziny świadków. Nikt nigdy mi nie dał odczuć że źle o mnie myśli bo nie jestem ich wyznania, nikt mi nie wciska na siłę Strażnicy. Żyją normalnie, mają internet, ubierają się jak każdy inny. Naprawdę mnie śmieszą ploteczki powtarzane przez ignorantów z małymi móżdżkami, że ŚJ to sekta pełna przemocy i terroru, chociaż nigdy żadnego ŚJ nie poznali bezpośrednio.
Tak samo mnie bawi gdy katolik pisze "jechuwy", "jehowce" itd... i dumny zaciera ręce że obraża kogoś, a nie ma pojęcia, że tym samym używa imienia SWOJEGO Boga. SWOJEGO! To jest przekomiczne! Jeśli jest wierzący, to wie, że to grzech, że to łamanie boskich przykazań. A jeśli nie jest wierzący - to wykazuje się nietolerancją absolutną. Chociaż z doświadczenia widzę, że ateiści nie obrażają ludzi wierzących, natomiast katolicy chętnie obrażają osoby innych wyznań.
Tak się składa, że mam świadków Jehowy w bliskiej rodzinie i wśród znajomych. Ba, nawet dość regularnie otrzymuję Strażnicę i Przebudźcie się. W szkole też byli tacy uczniowie. Teraz być może trochę sie poprawiło w relacji rodzice - dzieci w zwiazku ze zmianami w kodeksie karnym. Jednak to co wtedy obserwowałam, niewiele odbiegało od treści zawartych w książce. Jej akcja dzieje sie co prawda w Niemczech, ale świadkowie wszędzie działają jednakowo. Radzę przeczytać
@ Czytelniczka
Obserwowałaś co się działo w ich domach widując się z nimi jedynie w szkole ?
Skoro masz ich w rodzinie czy znajomych, możesz z nimi porozmawiać na tematy wychowania dzieci. Taka rozmowa w 4 oczy da Ci o wiele więcej, niż pisanie tu, na yafudzie.
Czytelniczka ja znam katolików którzy deklarują wiarę a terroryzują dzieci w domu więc według twojego toku rozumowania w każdej rodzinie katolickiej terroryzuje się dzieci?
Szkołę dawno skończyłam, pracuję. A w domach świadków bywałam i bywam. Podkreślam, że mam bliską rodzinę wśród świadków. Każdy się może się przejść do takiej rodziny mającej dzieci i zaobserwować jakie te dzieci są nienaturalnie ciche i grzeczne i to od małego. W szkole też to można zauważyć. Dowodem mogą być też ilustracje w wydawnictwach świadków - małe dziewczynki ZAWSZE są tam przedstawione w długich sukienkach. Czemu? bo ktoś się zgorszy widząc kolanka 3latki? Z treści tych Strażnic itp. też jasno wynika: rygor, karność, bezwzględne posłuszeństwo. Jakimi metodami osiąga się te posłuszeństwo wśród niemal całej populacji świadków? Ja sama przemocy bezpośrednio nie widziałam, ale przecież nikt nie będzie terroryzował dziecka przy obcym niewierzącym.
Czytelniczka@ popieram. Też wiele słyszałam o niehumanitarnych metodach wdrażania do posłuszeństwa dzieci przez świadków
W Biblii jest na ten temat m.in napisane "Dzieci, bądźcie posłuszne waszym rodzicom w jedności z Panem, to bowiem jest prawe: "Szanuj swego ojca i swą matkę";jest to pierwszy nakaz z obietnicą: "Aby Ci się dobrze działo i abyś długo trwał na ziemi" (Efezjan 6:1-3). Pierwsze słyszę, żeby ktoś z nas miał terroryzować swoje dzieci. Nigdy nie widziałaś tego na oczy, a nas oskarżasz o takie bezeceństwa- dalej jest napisane w Piśmie Św. - "Ojcowie, nie rozjątrzajcie swych dzieci, żeby nie popadły w przygnębienie" (Kolosan 3:21), ale oczywiście, my się nad nimi znęcamy, wychowujemy na fanatyków, wymagamy bezwzględnego posłuszeństwa... I co jeszcze? Frytki do tego może? Nie oceniaj nas naprawdę na podstawie jakiegoś filmu/książki, gdyż każdy potrafi rzucać 'zgniłą wypowiedzią', ale nie każdy się zdobywa potem na wysiłek, by nas przeprosić za niesprawiedliwe słowa.
Ponadto dlaczego przyjmujecie taki rodzaj argumentacji "ja słyszałem/słyszałam" . Ja też słyszałem o wielkiej patologii pedofilii w Kościele, homoseksualizmie itd. Są nawet procesy w tej sprawie, odszkodowania milionowe, ale jakoś nie stanowi to dla mnie asumptu by was atakować. Wiem że to tak trudno zrozumieć, że staramy się być porządnymi ludźmi, dlatego się nam nakleja różne metki- m.in że znęcamy się nad dziećmi, wychowując je na posłuszne pieski, ale tak nie jest, bo żadne dziecko nie rodzi się Świadkiem, samo musi się zdecydować na chrzest. To jest jego świadoma decyzja, nie wieku 3 miesięcy czy 8 lat, lecz gdy jest w stanie samodzielnie podjąć decyzje(np 15 lat, jeżeli czuje się gotowe). Nie ma żadnego przymusu. Taka jest prawda, zapytajcie postronnych ludzi, to wam powiedzą. Nijak to ma się z 'bezwzględnym posłuszeństwem'. Oczywiście nikt z nas nie jest doskonały, jeżeli takie metody wychowawcze mają jednak miejsce, to wtedy starszy w naszym zborze rozmawia o tym z rodzicami, jeżeli to nie skutkuje, wyklucza się ze zboru takich pseudorodziców, tak jak rozpustników i wiele innych osób łamiących podstawowe nakazy boże, bez okazania skruchy i chęci poprawy. Takie są fakty, więc jeszcze raz proszę by nas na zasadzie 'a słyszałem/am nie oskarżać' :)
No cóż, to tylko pustosłowie. Dowody żyją wśród nas. Sami świadkowie je wypisują w swych publikacjach. Wystarczy poczytać to co piszą na temat młodzieży. Współczuję
Skoro świadkowie Jehowy tak niebywałe rezultaty pedagogiczne osiągają pokojową metodą, to może podzieliliby się nią ze światem. Pewnie Nobel byłby za to. Zastępy pedagogów od lat głowią się jak tu wychowywać dzieci, by były, grzeczne, karne, posłuszne. Żadna pokojowa metoda w większości nie zdaje egzaminu. Koszarowy dryl wśród dzieci można wymusić tylko przemocą. I niewiarygodne jest, że tylko swoich świadków Jehowa namaścił cudownymi mocami pedagogicznymi
@Czyletniczka - czytałam tę książkę, na prawdę przeraziły mnie niektóre metody wychowywania tej młodej dziewczyny, która nie chciała byc w tej sekcie. Podziwiam, teraz już, dorosłą kobietę, że opowiedziała o swoich dramatycznych przeżyciach. Na prawdę ksiązka jest interesująca, na niektórych fragmentach prawie się popłakałam z tej brutalności wobec niej. Książka godna przeczytania, polecam.
oceaan@ Polecam też inne książki tej autorki, równie dramatyczne i przeważnie o krzywdzie dzieci, na faktach. Są, a przynajmniej były niedawno, do bezpłatnego ściągnięcia z netu
Czyli tak... Ojciec mojej przyjaciółki był świadkiem Jehowy (może być?), a ona była katoliczką. Nie chciała być tej samej wiary co ojciec. I kiedy mówiła mu, że tej wiary nie wyznaje, on ją bił. Kiedyś do niej przyszłam, by pokazała mi jaką sukienkę założy na imprezę urodzinową. Kiedy się przebierała, wszedł jej tata i zobaczył, że ma na szyi medalik z Matką Boską. Zerwał jej go z szyi i zaczął wyzywać od najgorszych a na koniec tak ją uderzył w twarz, że jej zaczęła lecieć krew. Kiedy wyszedł z pokoju zadzwoniłam na policję. Gdy tylko radiowóz przyjechał pod dom, jej ojciec popełnił samobója. A szkoda dziewczyny, kiedy była w naszym towarzystwie śmiała się, bawiła... Nikt nie wiedział jaki koszmar przeżywa w domu. Na świecie została naprawdę sama (jej matka zginęła w wypadku samochodowym). Ta historia wydarzyła się naprawdę, kto nie wierzy- jego sprawa. Przepraszam wszystkich, ale teraz mam taki wstręt do ludzi tego wyznania.
Bóg ma na imię Jahwe nie jehowa
PS ave soad
HeavyMetalGirl, Są setki, a nawet tysiące przypadków, takich jak wyżej opisałaś wyżej, a nawet o wiele brutalniejszych..I wiesz co?Tak, właśnie dzieją się w rodzinach katolickich..
No ale po co o tym pisać, skoro można pisać o rzadkich przypadkach, zdarzających się w rodzinach ŚJ.
Ale myślę, że z czasem zrozumiesz, że nie każdy jest taki sam :)
rozumiem bardzo dobrze, ale niesmak pozostał.
Oczywiście czytelniczka nie odniosła się do tego co powiedziałem.A co do tych historii które opowiadacie to nawet jak są prawdziwe to nie znaczy że w każdym domu tak jest tak jak nie każdy ksiądz to pedał a tylko mały procent ale lepiej uogólniać że to czarne pedały tamci to katują dzieci a inni jeszcze coś.A co do grzecznych dzieci to wychowanie dziecka jest że się tak wyrażę dziecinnie proste(nie chodzi mi tu o zapewnienie mu ubrań,jedzenia itd. tylko o metody wychowawcze)ale trzeba do tego używać mózgu a jak go nie macie to jasne że wam się to wydaje niemożliwe.
@Czytelniczka - dziękuję, na pewno skorzystam . ;)
Jestem nieochrzczonym Świadkiem Jehowy (za pół roku chcę zrealizować mój cel i oddać się Bogu biorąc chrzest). Żyję według Bożych zasad ( oczywiście staram się, ale nikt nie jest doskonały ) Jako jedyna z mojej rodziny. Moi rodzice ochrzcili mnie w Kościele. Przez 17 lat byłam ""wychowywana"" w wierze katolickiej. Tak naprawdę to zawsze zastanawiałam się na czym powinna być opierana nasza wiara, religia? Po 17 latach ją znalazłam studiując Pismo Święte ze Świadkami Jehowy. Żałuję, że nie zostałam wychowywana w tej wierze, i że moi rodzice dziś nie pragną stać się lepszymi ludźmi, ponieważ ze swojego doświadczenia wiem, że stosowanie się do słowa Jehowy potrafi zmienić życie człowieka. Pozdrawiam braci i siostry. :)
Jak katolik mówi o swojej wierze - zło, durne nawracanie, krucjaty, katole są be, usunąć wiarę z każdego miejsca, rozpocząć łapanki, zamykać katolików!
Jeśli świadek jehowy mówi o swojej wierze - ma rację, nie wtrącajcie się, oni są fajni, nie bądźcie rasistami, pozwólcie im, co wam przeszkadza, nic złego nie robią.
Ah, ta polska sprawiedliwość.
Kehen masz racje,ale co można poradzić jeśli przez większość ludzi przemawia głupota,zawiść i nietolerancja?
odnośnie 44 posta, który napisała heavymetalgirl. Nie uogólniaj, bo to pojedynczy przypadek. Codziennie czytam co katolicy robią swoim dzieciom, żonom itp. I co mam mieć wstręt do wszystkich? To chore.
Nie jestem ani Świadkiem, ani katolikiem.
ja uwazam ze jehowi to normalni ludzie
mam najlepsza przyjaciolke jehowa i jest swietna
O ty Gnoju dzwonicie do mnie już kturyś raz w nocy ze coś wypełniałam a gówno nic takiego nie było .!!!!!!!!!!
Reklama
A dlaczego niby świadkowie jehowi chodzą skromnie ubrani?? Znam kilku świadków jehowych i pod względem ubioru czy wystroju mieszkania nie różnią się od innych ludzi, do "skromności" niektórym to daleko (nie mówię tego w negatywnym sensie). Nie mam pojęcia skąd ten stereotyp skromności...