Dzisiaj pożyczyłam bratu pendrive'a do szkoły. Powiedziałam mu, żeby uważał, bo mam na nim pracę zaliczeniową, którą muszę oddać jutro. Grzeczne dziecko schowało pendrive'a do piórnika, żeby go nie zepsuć. Kiedy chciał mi go oddać, zauważył, że się pobrudził tuszem z pióra, więc.. umył go wodą i mydłem. Przynajmniej mam czystą pamięć przenośną.YAFUD« Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
No cóż, jest nauczka na przyszłość że pendrive'a z ważnymi danymi SIĘ NIE POŻYCZA. Jak to mówią są ci którzy robią kopie zapasowe, i ci co je robić będą
"Prowokacja albo debil.Masz ważne dane to sobie robisz back'upa w paru miejscach."
to samo chcialem napisac...
10
krytyk | 83.8.29.* | 10 Września, 2010 13:35
FAKE - kazdy powinien wiedziec, ze WSZYSTKIE urzadzenia elektryczne mozna dowoli zalewac woda i BEDA dzialac - od warunkiem, ze nie byly pod pradem (lub nie mialy np. naladowanych kondensatorow) i spokojnie, bez korodowania wyschna. Pamieci flash sa monolityczne i nie ma mozliwosci ich ZLEGO wysuszenia
Tak, ale jeśli jest mokra i do tego jeszcze z mydłem (a wszyscy wiemy, że mydła to sole wyższych kwasów karboksylowych, a woda z solą przewodzi prąd) może uszkodzić Pen-drive. Dane raczej nie znikną, a Pen-drive stanie się bezużyteczny. Jeśli rozbierzemy Pen-drive i opłuczemy go czystą wodą, a potem wysuszymy, to powinien działać.
16 Kwietnia, 2011 21:02 niereformowalny.com napisał(a): No to kolo ma talent... Ogarnąć tylu wrogów na raz i jeszcze z nimi sypiać to tylko podziwiać!~
16 Kwietnia, 2011 21:02 jm napisał(a): Miała romans, czyli z nim nie była. Romans to nie jest żadne zobowiązanie. Więc w czym YAFUD? Mamy wolne państwo, sypiać można z kim się chce. Szefunio obrotny, a ona łatwa, no ok, ale dalej nie łapię w czym yafud. Chyba że autorka taka głupia że myślała, że jest tą jedną jedyną...
16 Kwietnia, 2011 20:59 LoL napisał(a): Gdyby to był serial, zaraz po sąsiedzie przyszedłby chłopak i rzuciwszy okiem na sytuację, zwiałby wkurzony jak stopięćdziesiąt.
A YAFUD jest powalający nawet bez tej "serialowej" końcówki. :D
16 Kwietnia, 2011 20:52 Wqth napisał(a): Hmm. Widać szef ma niezłe kwalifikacje, że udało mu się tak łatwo zdobyć kilka kobiet na raz. Chyba nie bez powodu jest szefem... ;)
16 Kwietnia, 2011 20:50 Pu napisał(a): Wina zgodnie z kodeksem jest tych, co jechali z tyłu - to ich "zadaniem" jest zachowanie bezpiecznej odległości od pojazdu z przodu. A "bezpieczna" odległość to taka, która umożliwia zahamowanie w porę - niezależnie od tego, co się dzieje z przodu. Trzeba bardzo, ale naprawdę BARDZO szczególnych okoliczności żeby policja uznała, że winę ponosi kierowca jadący z przodu (czyli ten "stuknięty"). Tu raczej takich nie widzę. Ta więc choć cała sytuacja oczywiście bardzo nieprzyjemna (YAFUD...), to przynajmniej kwestia odpowiedzialności prawnej (i pokrycia kosztów z ubezpieczenia) moim zdaniem będzie korzystna dla autora...
16 Kwietnia, 2011 20:49 BREF napisał(a): Każdego z osobna kto za nią jechał. Musieli by się bardzo dużo naudowadniać, żeby wykazać, że jej hamowanie było nieuzasadnione. Tak, to zawsze wina leci "z automatu" w tego, co wjechał w kuper.
16 Kwietnia, 2011 20:48 @peggysue napisał(a): Jak wywnioskowałeś/aś że pisała to kobieta?? o.O Przeczytaj jeszcze raz...
Co do winy to oczywiście tych z tyłu (chociaż kierowca to debil...ptak by się tylko otarł o szybę która w większości samochodów nie jest umieszczona prostopadle do ziemi)
16 Kwietnia, 2011 20:32 peggysue napisał(a): no właśnie i teraz z ciekawości spytam - czyja była w takim razie wina? tej pani, czy każdego z osobna, kto za nią jechał, bo nie zachowali bezpiecznej odległości?
16 Kwietnia, 2011 20:15 Morgana_Pendragon napisał(a): Jesli sie zakochala w nim to podziwiam. Ale powinna zmienic prace. Albo dzial w ktorym pracuje by podlegac komus innemu (jesli to on nie jest "szefem, szefow"
Ojojoj!
Pendrive po wysuszeniu nadal działa i są na nim dane, wiem, bo mój się wyprał w pralce przebywając w kieszeni spodni.
http://demotywatory.pl/1180196/Mlodsze-rodzenstwo
:)
Zawsze można udać się do serwisu odzyskującego dane z pendrive'ów, są takie, które robią to od ręki.
Prowokacja albo debil.Masz ważne dane to sobie robisz back'upa w paru miejscach.
Reklama
niema jak to pomysłowość :)
No cóż, jest nauczka na przyszłość że pendrive'a z ważnymi danymi SIĘ NIE POŻYCZA. Jak to mówią są ci którzy robią kopie zapasowe, i ci co je robić będą
pamiec flash po odlaczeniu zasilania moze byc dowolnie zalewana woda ;] FAKE
"Prowokacja albo debil.Masz ważne dane to sobie robisz back'upa w paru miejscach."
to samo chcialem napisac...
FAKE - kazdy powinien wiedziec, ze WSZYSTKIE urzadzenia elektryczne mozna dowoli zalewac woda i BEDA dzialac - od warunkiem, ze nie byly pod pradem (lub nie mialy np. naladowanych kondensatorow) i spokojnie, bez korodowania wyschna. Pamieci flash sa monolityczne i nie ma mozliwosci ich ZLEGO wysuszenia
"pamiec flash po odlaczeniu zasilania moze byc dowolnie zalewana woda ;] FAKE"
Tak, ale jeśli jest mokra i do tego jeszcze z mydłem (a wszyscy wiemy, że mydła to sole wyższych kwasów karboksylowych, a woda z solą przewodzi prąd) może uszkodzić Pen-drive. Dane raczej nie znikną, a Pen-drive stanie się bezużyteczny. Jeśli rozbierzemy Pen-drive i opłuczemy go czystą wodą, a potem wysuszymy, to powinien działać.
PS: Pilnuj ortografii.
Dla mnie jesteś idiotką. Jak masz ważne dane to nie trzymasz ich TYLKO na pendrive'ie... Myślenie często nie boli...