Zrobiłam dziś zakupy w hipermarkecie. Gdy pakowałam sprawunki do bagażnika, odruchowo wrzuciłam tam też torebkę, żeby nie spadała mi ciągle z ramienia. Po wypakowaniu wszystkich rzeczy, zadowolona zatrzasnęłam bagażnik i odprowadziłam koszyk. Jak się okazało, torebka z kluczykami została w bagażniku, a drzwi były zamknięte. YAFUD« Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
1
Jack | 83.7.32.* | 11 Sierpnia, 2010 22:57
Hihihi Blondynka????
2
He | 217.98.93.* | 11 Sierpnia, 2010 23:10
Dziwny masz ten bagażnik. U mnie, żeby zamknąć, muszę przekręcić kluczyk. Jak otwieram samochód, automatycznie otwiera mi się bagażnik, chyba że wcześniej go zamknę.
Tak to jest jeśli możemy za pomocą pilota otworzyć sam bagażnik (grupa VW - tzw.Scyzoryk), kładziemy kluczyki, wrzucamy zakupy zamykamy klapę bagażnika "mrugną" kierunki i mamy Problem
Nauczony doświadczeniem kluczyk wisi na Smyczy
13
Delfin | 79.163.12.* | 13 Sierpnia, 2010 18:58
Bez jaj żeby otworzyć bagażnik musiała wyjąc klucze.. wiec jak niby to było wyjęła klucze otworzyła bagażnik wsadziła klucze do torebki i zamknęła bagażnik???? wałek jak nic
14
Katia | 83.6.146.* | 14 Sierpnia, 2010 02:49
@Delfin, nie bądź taki mądry. Zwykle wrzucam kluczyki z powrotem do torebki no bo gdzie?
też tak miałam. Musiałam dzwonić po siostrę, żeby mi zapasowe przywiozła :)
15
qeqwdasd | 95.49.138.* | 15 Sierpnia, 2010 22:51
taa, otwierasz bagażnik, chowasz kluczyki do torebki mimo że zaraz znów wsiądziesz do auta i będziesz jechać, albo ściema albo ktoś tu ma iloraz inteligencji zdechłego ślimaka.
16 Kwietnia, 2011 21:51 ... napisał(a): To nie jest raczej prawdziwy YAFUD, bo raczej nie zepsuł Ci dnia, ale dałam kciuk w górę za opis szczęśliwej rodziny, o której ja mogę tylko pomarzyć.
16 Kwietnia, 2011 21:02 niereformowalny.com napisał(a): No to kolo ma talent... Ogarnąć tylu wrogów na raz i jeszcze z nimi sypiać to tylko podziwiać!~
16 Kwietnia, 2011 21:02 jm napisał(a): Miała romans, czyli z nim nie była. Romans to nie jest żadne zobowiązanie. Więc w czym YAFUD? Mamy wolne państwo, sypiać można z kim się chce. Szefunio obrotny, a ona łatwa, no ok, ale dalej nie łapię w czym yafud. Chyba że autorka taka głupia że myślała, że jest tą jedną jedyną...
16 Kwietnia, 2011 20:59 LoL napisał(a): Gdyby to był serial, zaraz po sąsiedzie przyszedłby chłopak i rzuciwszy okiem na sytuację, zwiałby wkurzony jak stopięćdziesiąt.
A YAFUD jest powalający nawet bez tej "serialowej" końcówki. :D
16 Kwietnia, 2011 20:52 Wqth napisał(a): Hmm. Widać szef ma niezłe kwalifikacje, że udało mu się tak łatwo zdobyć kilka kobiet na raz. Chyba nie bez powodu jest szefem... ;)
16 Kwietnia, 2011 20:50 Pu napisał(a): Wina zgodnie z kodeksem jest tych, co jechali z tyłu - to ich "zadaniem" jest zachowanie bezpiecznej odległości od pojazdu z przodu. A "bezpieczna" odległość to taka, która umożliwia zahamowanie w porę - niezależnie od tego, co się dzieje z przodu. Trzeba bardzo, ale naprawdę BARDZO szczególnych okoliczności żeby policja uznała, że winę ponosi kierowca jadący z przodu (czyli ten "stuknięty"). Tu raczej takich nie widzę. Ta więc choć cała sytuacja oczywiście bardzo nieprzyjemna (YAFUD...), to przynajmniej kwestia odpowiedzialności prawnej (i pokrycia kosztów z ubezpieczenia) moim zdaniem będzie korzystna dla autora...
Hihihi Blondynka????
Dziwny masz ten bagażnik. U mnie, żeby zamknąć, muszę przekręcić kluczyk. Jak otwieram samochód, automatycznie otwiera mi się bagażnik, chyba że wcześniej go zamknę.
Zamknięcie kuczyy w środku samochodu zdarza się dość często^^
*kluczy
Ojoj... ;)
Moglas sie tam sama zamknąć
też tak kiesyś miałam;)
Reklama
Brawo xD
ja miałem podobną sytuacje, tyle tylko że byłem 400 km od domu :/
ja tak miałem 2 razy z tym że za drugim razem zatrzasnąłem w środku psa razem z kluczami:P
A te sprawunki to po wiela za kilogram?
Tak to jest jeśli możemy za pomocą pilota otworzyć sam bagażnik (grupa VW - tzw.Scyzoryk), kładziemy kluczyki, wrzucamy zakupy zamykamy klapę bagażnika "mrugną" kierunki i mamy Problem
Nauczony doświadczeniem kluczyk wisi na Smyczy
Bez jaj żeby otworzyć bagażnik musiała wyjąc klucze.. wiec jak niby to było wyjęła klucze otworzyła bagażnik wsadziła klucze do torebki i zamknęła bagażnik???? wałek jak nic
@Delfin, nie bądź taki mądry. Zwykle wrzucam kluczyki z powrotem do torebki no bo gdzie?
też tak miałam. Musiałam dzwonić po siostrę, żeby mi zapasowe przywiozła :)
taa, otwierasz bagażnik, chowasz kluczyki do torebki mimo że zaraz znów wsiądziesz do auta i będziesz jechać, albo ściema albo ktoś tu ma iloraz inteligencji zdechłego ślimaka.
DUDUŚ:Głupia blondynka