Spieszyłam się na egzamin na prawo jazdy koleżanki by trzymać za nią kciuki. Niestety byłam bardzo spóźniona więc przebiegałam parę razy na czerwonym świetle przed maskami paru samochodów. Moja koleżanka oblała.. Dlaczego? Wbiegłam jej pod koła. YAFUD« Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
1
bett | 178.42.198.* | 05 Września, 2010 15:09
za głupote się płaci. gratuluje inteligencji...
2
rosario | 89.230.153.* | 05 Września, 2010 15:17
Gratuluję, jesteś idiotką. A na miejscu koleżanki to bym ci dała po mordzie.
3
sad | 77.253.102.* | 05 Września, 2010 15:31
nie zdala, bo wbieglas? Nie ściemniaj. Jeśli by Cie stuknela - to tak, za kolizję się nie zdaje.
4
merkury | 83.7.63.* | 05 Września, 2010 15:40
@sad jak ktos wybiegnie a ty hamujesz to juz nie zdajesz...
5
BS | 77.253.180.* | 05 Września, 2010 16:15
Jeśli nie z winy prowadzącej samochód to się stało, to nie może nie zdać... Wbiegłaś na czerwonym pod koła. To tak jakby dać dożywocie kolesiowi, który stuknął kogoś kto mu pod koła na czerwonym wybiegł...
pff piepszenie
czyli tak: jade na zielonym i nagle wyjezdza samochod ktory mial czerwone, to popelniam wykroczenie (tj nie zdaje egzaminu) ? -_-
8
Chomik1992 | 80.48.85.* | 05 Września, 2010 18:03
coś takiego. Po prostu jest takie coś, że nie zauważyło się szybko jadącego w naszym kierunku samochodu i nie zdążyło się zapobiec gwałtownemu hamowaniu i takie tam...
9
Locker | 195.205.90.* | 05 Września, 2010 18:38
to chyba trafiliście na ludzkich egzaminatorów. Im na forsie zależy. Im więcej uleją, nawet za gówno, tym więcej kasy mają.
10
blebleble | 83.7.116.* | 05 Września, 2010 19:49
Szkoda, ze nie wpadlas pod kola.:P
11
:/ | 94.246.126.* | 05 Września, 2010 20:40
Przez takich jak ty ja też oblalam:/
12
BS | 77.254.113.* | 05 Września, 2010 21:56
@up, nie mogłaś oblać przez takich jak ona, bo to nie Twoja wina. A jak oblałaś toś pizda i jeździć nie umiesz i nie zwalaj na innych.
-
Reklama
13
Aderon | 83.27.106.* | 06 Września, 2010 07:31
Widzę, że sami specjaliści od ośmiu boleści. Kierowca ma obowiązek zachować szczególną ostrożność ZAWSZE, gdy zbliża się do przejścia dla pieszych. Nieważne, czy ma zielone światło, czerwone, żółte, czy nawet niebieskie - musi się liczyć z niespodziewanymi sytuacjami na drodze, a nie ślepo jechać za światłami i znakami. Dlatego jeśli podczas wydarzenia przytoczonego przez yafud egzaminator wdusił hamulec szybciej, niż zdający, to niestety wynik jest negatywny.
14
elko | 89.78.205.* | 06 Września, 2010 08:30
no ja też miałem taką sytuację na egzaminie, ale zahamowałem i było ok :| więc nie rozumiem o co chodzi ? może chodzi o to, że to nie koleżanka zahamowała tylko egzaminator? w takim razie powinna ci podziękować, bo dzięki temu nikogo nie zabije jak nie będzie miał kto za nią wcisnąć hamulca
15
chomik | 83.23.215.* | 06 Września, 2010 13:59
facepalm:/:/:/
16
BS | 77.254.21.* | 06 Września, 2010 14:13
"czy nawet niebieskie" pomyliłeś chyba się z znakami świetlnymi dla kierujących lokomotywą. :)
17
nobody | 83.25.136.* | 06 Września, 2010 22:42
@BS - myślę, że nie dostrzegłeś/aś ironii.
Co do autorki - nie chcę nikogo urazić, ale osoba, która sobie biega na czerwonym świetle "bo mi się spieszy" jest conajmniej głupia (wyobraźmy sobie przypadek kiedy zamiast przyjaciółki na egzaminie spotkałoby się rozpędzony samochód - au?)
18
monika | 83.11.43.* | 07 Września, 2010 18:33
rozumiem, że teraz Ty płacisz za jej następny egzamin?
a co Wy myślicie... tak właśnie jest bynajmniej jak nie zahamujesz szybciej od instruktora to masz po egzaminie... a zresztą i tak mu nie udowodnisz że pierwszy zahamowałeś. Ogólnie to pieszy nie może cofnąć nogi z pasów bo masz FAIL'a. no a YAFUD... taka życiówka bym powiedział :)
22 Czerwca, 2011 02:11 kolo napisał(a): pamiętajcie, że poza orzeczeniem winy jest jeszcze kwestia, czy wyjdziecie cało ze zdarzenia drogowego. życzę wam, żebyście zdąrzyli za życia wyrobić sobie nawyk spąglądania w lusterka przy każdym manewrze.
22 Czerwca, 2011 01:06 Ta napisał(a): No i co z tego, że wina byłaby wyprzedzającego (też niekoniecznie), jak to w nas by przypie... no. W takich wypadkach trzeba ograniczyć zagrożenie i mieć wszystkie możliwe zagrożenia wyeliminowane.
22 Czerwca, 2011 00:59 mez napisał(a): jak miałam jakieś 12 lat miałam koszulkę z króliczkiem playboya, ale nie miałam pojęcia co to jest :D ot, króliczek, wydawałoby się, że wzór odpowiedni dla dziewczynki, chyba nawet mama mi ją kupiła nie zdając sobie sprawy, dopiero mnie inne dzieci w szkole uświadomiły :D
22 Czerwca, 2011 00:32 Magik napisał(a): Czytam te komentarze i powiem jedno - nigdy więcej tego nie zrobię. Po prostu upośledzenie umysłowe niektórych komentujących jest odwrotnie proporcjonalne do długości mojego członka. Miya gratulacje. Przy Twojej głupocie mój członek musiałby mieć z 8 metrów.
22 Czerwca, 2011 00:10 mbamboo napisał(a): @martyn: i takie zdroworozsądkowe podejście mi się podoba, zresztą tak naprawdę wariowałam kilka pierwszych dni. Z powietrza się ciąża przy dobrze i mądrze stosowanych hormonach nie pojawi i tego się trzymajmy. Chociaż autorce i tak bardzo współczuję.
22 Czerwca, 2011 00:07 Ktoś napisał(a): @Siuuup, rozwiń swoją wypowiedź.
Bliźnięta jednojajowe zawsze mają tą samą płeć i wyglądają identycznie po urodzeniu, jednak z biegiem czasu w ich genomie zachodzą zmiany. O ile przez całe życie nie żywią się tym samym i nie wykonują tych samych ruchów to istnieje bardzo małe prawdopodobieństwo że w wieku 40-kilku lat (zakładam że mniej więcej tyle lat ma autor skoro od 24lat nie rozmawia z bratem) będą nadal identyczne.
22 Czerwca, 2011 00:01 Ktoś napisał(a): @up
Koleś chyba cię po...eło. PRZY KAŻDYM LEWO SKRĘCIE NALEŻY UPEWNIĆ SIĘ W LUSTERKU CZY KTOŚ CIĘ NIE WYPRZEDZA. Mam prawo jazdy 12 lat. 5 lat pracowałem na busach w transporcie międzynarodowym. Aktualnie jestem przedstawicielem handlowym. Miesięcznie 10-15tyś km. Dachowałem kiedyś przez taką babę co do lusterka przy skręcie nie spojrzała. Policja wlepiła jej łącznie 1200zł i 18pnkt. Ja na szczęście miałem tylko połamane żebro i stłuczenia. ZAWSZE należy patrzeć w lusterka. I żadnego znaczenia nie ma to czy masz włączony kierunkowskaz czy nie bo zdarzają się sytuację kiedy ktoś nie ma wyjścia i musi wyprzedzić pojazd. Ja wyjechałem na drodze z ograniczeniem do 90km/h jadąc około 100 zza zakrętu, a tam w polną drogę dojazdową chciała skręcić kobieta. Nie miałem szans wyhamować bo jechała ona może 20km/h więc zasygnalizowałem wyprzedzanie i jeszcze użyłem klaksonu by ją ostrzec ona jednak nie spojrzała do lusterka i w momencie mojego wyprzedzania uderzyła w tył pojazdu powodując poślizg i dachowanie. Policja nie miała wątpliwości czyja wina.
21 Czerwca, 2011 23:52 illo napisał(a): Używacie określeń, cytuję: "moher, starej pi*dzie, szmacisko, starej kuciapie, starej rurze, raszpla, takie małpy"...
Paulinka96055 zapewne należy do rady parafialnej i wszystko zna z autopsji. Taka zaangażowana w życie wspólnoty... Pokory!
Niejaka/i kenwood i acinosnia sami sobie opinię wystawili. Pełna kulturka. Tylko dzieci wychowywać; nie ma co.
Jedynie Luthien się zdystansowała.
A może tak sobie przypomnicie moje drogie dzieci, że młodość przemija. Ze względu na jeden incydent obrażacie czyjąś babcię, żonę, matkę!
A może to była wasza babcia lub mama?!
Fajnie nie?
to jeszcze po kubełku pomyj...
ale fajnie sobie o swojej mamusi powspominać...
dystans człeku...
21 Czerwca, 2011 23:40 martyn napisał(a): @mbamboo: Rozumiem doskonale, bo takie same lęki przeżywa moja mama. A jej cierpliwie tłumaczę, że sama z siebie nie zajdę w ciążę przy tabletkach. Po prostu wiele kobiet nie ma pojęcia o niuansach, a potem roznoszą się pogłoski o cudownych ciążach - cudownych, bo zdarzyły się, a przecież "brała tabletki, stosowała prezerwatywy i to ten odsetek". Tyle że ja bezpośrednio i pośredni znam chyba z 5 kobiet z odsetka, więc musiałby wynosić ze 20 procent :D
21 Czerwca, 2011 23:28 Girdian napisał(a): Widać, że wszyscy tutaj mają prawo jazdy od wielu lat :D jeżeli skręcasz, to nie obchodzi cię, co się dzieję za tobą, tylko przed. Jeżeli ktoś cię chciał wyprzedzić, do jest jego wina, nie twoja. Wrzucając kierunkowskaz przed zaczęciem manewru skręcania nikt nie ma cię prawa wyprzedzać i tyle.
za głupote się płaci. gratuluje inteligencji...
Gratuluję, jesteś idiotką. A na miejscu koleżanki to bym ci dała po mordzie.
nie zdala, bo wbieglas? Nie ściemniaj. Jeśli by Cie stuknela - to tak, za kolizję się nie zdaje.
@sad jak ktos wybiegnie a ty hamujesz to juz nie zdajesz...
Jeśli nie z winy prowadzącej samochód to się stało, to nie może nie zdać... Wbiegłaś na czerwonym pod koła. To tak jakby dać dożywocie kolesiowi, który stuknął kogoś kto mu pod koła na czerwonym wybiegł...
osz ty!!!
pff piepszenie
czyli tak: jade na zielonym i nagle wyjezdza samochod ktory mial czerwone, to popelniam wykroczenie (tj nie zdaje egzaminu) ? -_-
coś takiego. Po prostu jest takie coś, że nie zauważyło się szybko jadącego w naszym kierunku samochodu i nie zdążyło się zapobiec gwałtownemu hamowaniu i takie tam...
to chyba trafiliście na ludzkich egzaminatorów. Im na forsie zależy. Im więcej uleją, nawet za gówno, tym więcej kasy mają.
Szkoda, ze nie wpadlas pod kola.:P
Przez takich jak ty ja też oblalam:/
@up, nie mogłaś oblać przez takich jak ona, bo to nie Twoja wina. A jak oblałaś toś pizda i jeździć nie umiesz i nie zwalaj na innych.
Reklama
Widzę, że sami specjaliści od ośmiu boleści. Kierowca ma obowiązek zachować szczególną ostrożność ZAWSZE, gdy zbliża się do przejścia dla pieszych. Nieważne, czy ma zielone światło, czerwone, żółte, czy nawet niebieskie - musi się liczyć z niespodziewanymi sytuacjami na drodze, a nie ślepo jechać za światłami i znakami. Dlatego jeśli podczas wydarzenia przytoczonego przez yafud egzaminator wdusił hamulec szybciej, niż zdający, to niestety wynik jest negatywny.
no ja też miałem taką sytuację na egzaminie, ale zahamowałem i było ok :| więc nie rozumiem o co chodzi ? może chodzi o to, że to nie koleżanka zahamowała tylko egzaminator? w takim razie powinna ci podziękować, bo dzięki temu nikogo nie zabije jak nie będzie miał kto za nią wcisnąć hamulca
facepalm:/:/:/
"czy nawet niebieskie" pomyliłeś chyba się z znakami świetlnymi dla kierujących lokomotywą. :)
@BS - myślę, że nie dostrzegłeś/aś ironii.
Co do autorki - nie chcę nikogo urazić, ale osoba, która sobie biega na czerwonym świetle "bo mi się spieszy" jest conajmniej głupia (wyobraźmy sobie przypadek kiedy zamiast przyjaciółki na egzaminie spotkałoby się rozpędzony samochód - au?)
rozumiem, że teraz Ty płacisz za jej następny egzamin?
miałaś dobre chęci, chciałaś trzymać kciuki...to takie bad luck wyszło z tego;d
co oznacza trzymać kciuki na egzaminie?
ona jeździła po mieście, a ty za nią biegałaś?
a co Wy myślicie... tak właśnie jest bynajmniej jak nie zahamujesz szybciej od instruktora to masz po egzaminie... a zresztą i tak mu nie udowodnisz że pierwszy zahamowałeś. Ogólnie to pieszy nie może cofnąć nogi z pasów bo masz FAIL'a. no a YAFUD... taka życiówka bym powiedział :)
wladi, źle użyłeś wyrazu bynajmniej :P
już się tego uczyłem przynajmniej-bynajmniej, powtórka bynajmniej nie zaszkodziła, dzięki :)
ps. chyba że znowu źle napisałem, a jak tak no to musicie się pogodzić z tym, że jestem debilem :D