Kiedy wracałem z pracy ptak postanowił popełnić samobójstwo wlatując prosto przed szybę mojego samochodu. W szoku nacisnąłem ostro hamulec. Kierowcy trzech innych aut za mną nie zdążyli tego zrobić. YAFUD« Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
0
1
ciemniak | 31.63.34.* | 16 Kwietnia, 2011 20:19
Nie jest to za śmieszna sytuacja,i czasami sie zdarza niestety....
0
2
peggysue | 89.167.29.* | 16 Kwietnia, 2011 20:32
no właśnie i teraz z ciekawości spytam - czyja była w takim razie wina? tej pani, czy każdego z osobna, kto za nią jechał, bo nie zachowali bezpiecznej odległości?
0
3
@peggysue | 83.12.214.* | 16 Kwietnia, 2011 20:48
Jak wywnioskowałeś/aś że pisała to kobieta?? o.O Przeczytaj jeszcze raz...
Co do winy to oczywiście tych z tyłu (chociaż kierowca to debil...ptak by się tylko otarł o szybę która w większości samochodów nie jest umieszczona prostopadle do ziemi)
0
4
BREF | 82.139.13.* | 16 Kwietnia, 2011 20:49
Każdego z osobna kto za nią jechał. Musieli by się bardzo dużo naudowadniać, żeby wykazać, że jej hamowanie było nieuzasadnione. Tak, to zawsze wina leci "z automatu" w tego, co wjechał w kuper.
0
5
Pu | 83.31.228.* | 16 Kwietnia, 2011 20:50
Wina zgodnie z kodeksem jest tych, co jechali z tyłu - to ich "zadaniem" jest zachowanie bezpiecznej odległości od pojazdu z przodu. A "bezpieczna" odległość to taka, która umożliwia zahamowanie w porę - niezależnie od tego, co się dzieje z przodu. Trzeba bardzo, ale naprawdę BARDZO szczególnych okoliczności żeby policja uznała, że winę ponosi kierowca jadący z przodu (czyli ten "stuknięty"). Tu raczej takich nie widzę. Ta więc choć cała sytuacja oczywiście bardzo nieprzyjemna (YAFUD...), to przynajmniej kwestia odpowiedzialności prawnej (i pokrycia kosztów z ubezpieczenia) moim zdaniem będzie korzystna dla autora...
0
6
peggysue | 89.167.29.* | 16 Kwietnia, 2011 20:55
ok, dzięki za rozwianie wątpliwości, tak też myślałam ;) a Ty tam tuż pod moim wpisem, nie czepiaj się ;)
0
7
mati | 77.114.50.* | 16 Kwietnia, 2011 23:32
widze wszyscy mysla ze napisala to kobieta :)
0
8
kenwood | 87.205.137.* | 16 Kwietnia, 2011 23:45
To co to był za ptak? Orzeł?
0
9
Yoyo | 158.75.89.* | 17 Kwietnia, 2011 01:12
Jak można sądzić, że to pisała kobieta, skoro w tekście jest wyraźnie napisane: "wracałEM" i nacisnąłEM"?!
Yoyo: Bo to jest kobieta maskująca się! ;P Albo facet idi.ota :P
0
11
Philipek | 95.171.111.* | 18 Kwietnia, 2011 14:50
wjechalem kiedys w tyl kobiecie co zatrzymala sie na moscie ni z tego ni z owego.. wina oczywiscie moja. zapatrzylem sie na swoja piekna dziewczyne, ale zdawalem sobie sprawe, ze moge gdyz zakaz stawania jest na moscie!
@Philipek: jasne, że jest zakaz stawania na moście, co nei znaczy, że z chodnika nagle nie zejdzie pijak i kierowca MUSI zahamować. a wszyscy z tyłu MUSZĄ zachowywać bezpieczną odległość.
wina "stukniętego" jest zwykle orzekana, gdy ów "stuknięty" miał za dużo promili we krwi. Jeśli autor YAFUDA tego problemu nie miał to właśnie ma remont samochodu na koszt ubezpieczyciela tych z tyłu;)
0
14
Gość | 89.73.100.* | 20 Kwietnia, 2011 16:52
Czy osoby czepiające się hamującego nie wiedzą co to odruch? Jak jedziesz, nie ważne - szybko czy wolno i coś ci walnie z impetem w szybę to chyba oczywistą reakcją jest hamowanie. W końcu tym samym staramy się nie uszkodzić siebie, samochodu i tego, co w niego przywaliło. A osoby, które wjechały mu w tył to inna sprawa. Może i nie zachowali bezpiecznej odległości a może byli zdezorientowani nagłą reakcję kierowcy z przodu. Wszak człowiek to tylko człowiek.
21 Maja, 2012 07:41 LILIANNA napisał(a): Dziwię się, że taką imprezę robiłaś w domu a nie w restauracji...
Chciało ci się pózniej to sprzątać? No chyba, że masz gosposię i to ona również robiła za kucharkę i kelnerkę? Ja na głupią popijawę biorę znajomych do lokalu, chociaż coraz mniej mi się to podoba, bo żeby zajarać, to trzeba wychodzić na zewnątrz. Co za imbecyle to wymyślili?
Następnym razem zrobię balangę na swojej posesji. Z grillem. Kto chętny?
21 Maja, 2012 07:03 LILIANNA napisał(a): K.;
No właśnie też się zdziwiłam !!! Dobrze, że jest zarejestrowany, bo pomyślałabym że coś się podstawia.
Jednak wolałabym żeby był taki jak dawniej, bo to głównie On nakręcał komentarze i było przynajmiej wesoło. Może zaczął trollować w odwrotną stronę?
Mam nadzieję, że nie na długo... Byle bez tego salta!
Smutas; co z Tobą???
21 Maja, 2012 03:04 xxx napisał(a): Fake, albo tłumaczenie innej strony bez podania źródła. Póki co w naszym cholernym kraju, nie da się trzymać urny z prochami poza cmentarzem, np. w domu.
21 Maja, 2012 00:43 K. napisał(a): Niesamowite. Wiele głupich komentarzy i na tym tle, jako jeden z niewielu, rozsądnie wypowiedział się Smutas. Świat się kończy.
21 Maja, 2012 00:28 BABA napisał(a): Kickz, poczytaj, zanim napiszesz... :/ Schizofrenii się nie leczy, tylko niweluje objawy i szkody dla chorego i jego otoczenia. Jeśli chodzi o homoseksualistów - tak, oni są najwyraźniej w Polsce dobrze "leczeni": "objawów" nie przejawiają, bo strach, a szkód nie wyrządzają, bo i tak żyją w poczuciu winy... :P
21 Maja, 2012 00:15 perkusistka napisał(a): Mój dziadek zrobił to samo podczas Wielkanocy dwa lata temu, tyle że usiadł za gośćmi na na fotelu o jak twierdzi "zapomniał się"... :P
ciemniak | 31.63.34.* | 16 Kwietnia, 2011 20:19
Nie jest to za śmieszna sytuacja,i czasami sie zdarza niestety....
peggysue | 89.167.29.* | 16 Kwietnia, 2011 20:32
no właśnie i teraz z ciekawości spytam - czyja była w takim razie wina? tej pani, czy każdego z osobna, kto za nią jechał, bo nie zachowali bezpiecznej odległości?
@peggysue | 83.12.214.* | 16 Kwietnia, 2011 20:48
Jak wywnioskowałeś/aś że pisała to kobieta?? o.O Przeczytaj jeszcze raz...
Co do winy to oczywiście tych z tyłu (chociaż kierowca to debil...ptak by się tylko otarł o szybę która w większości samochodów nie jest umieszczona prostopadle do ziemi)
BREF | 82.139.13.* | 16 Kwietnia, 2011 20:49
Każdego z osobna kto za nią jechał. Musieli by się bardzo dużo naudowadniać, żeby wykazać, że jej hamowanie było nieuzasadnione. Tak, to zawsze wina leci "z automatu" w tego, co wjechał w kuper.
Pu | 83.31.228.* | 16 Kwietnia, 2011 20:50
Wina zgodnie z kodeksem jest tych, co jechali z tyłu - to ich "zadaniem" jest zachowanie bezpiecznej odległości od pojazdu z przodu. A "bezpieczna" odległość to taka, która umożliwia zahamowanie w porę - niezależnie od tego, co się dzieje z przodu. Trzeba bardzo, ale naprawdę BARDZO szczególnych okoliczności żeby policja uznała, że winę ponosi kierowca jadący z przodu (czyli ten "stuknięty"). Tu raczej takich nie widzę. Ta więc choć cała sytuacja oczywiście bardzo nieprzyjemna (YAFUD...), to przynajmniej kwestia odpowiedzialności prawnej (i pokrycia kosztów z ubezpieczenia) moim zdaniem będzie korzystna dla autora...
peggysue | 89.167.29.* | 16 Kwietnia, 2011 20:55
ok, dzięki za rozwianie wątpliwości, tak też myślałam ;) a Ty tam tuż pod moim wpisem, nie czepiaj się ;)
mati | 77.114.50.* | 16 Kwietnia, 2011 23:32
widze wszyscy mysla ze napisala to kobieta :)
kenwood | 87.205.137.* | 16 Kwietnia, 2011 23:45
To co to był za ptak? Orzeł?
Yoyo | 158.75.89.* | 17 Kwietnia, 2011 01:12
Jak można sądzić, że to pisała kobieta, skoro w tekście jest wyraźnie napisane: "wracałEM" i nacisnąłEM"?!
Czytanie ze zrozumieniem się kłania.:)
DontGiveUp | 83.25.177.* | 17 Kwietnia, 2011 12:27
Yoyo: Bo to jest kobieta maskująca się! ;P Albo facet idi.ota :P
Philipek | 95.171.111.* | 18 Kwietnia, 2011 14:50
wjechalem kiedys w tyl kobiecie co zatrzymala sie na moscie ni z tego ni z owego.. wina oczywiscie moja. zapatrzylem sie na swoja piekna dziewczyne, ale zdawalem sobie sprawe, ze moge gdyz zakaz stawania jest na moscie!
Gamm ;P | pinger.pl | 18 Kwietnia, 2011 19:39
uu ale musieli w tył walnąć ;o
milady [YAFUD.pl] | 20 Kwietnia, 2011 14:09
@Philipek: jasne, że jest zakaz stawania na moście, co nei znaczy, że z chodnika nagle nie zejdzie pijak i kierowca MUSI zahamować. a wszyscy z tyłu MUSZĄ zachowywać bezpieczną odległość.
wina "stukniętego" jest zwykle orzekana, gdy ów "stuknięty" miał za dużo promili we krwi. Jeśli autor YAFUDA tego problemu nie miał to właśnie ma remont samochodu na koszt ubezpieczyciela tych z tyłu;)
Gość | 89.73.100.* | 20 Kwietnia, 2011 16:52
Czy osoby czepiające się hamującego nie wiedzą co to odruch? Jak jedziesz, nie ważne - szybko czy wolno i coś ci walnie z impetem w szybę to chyba oczywistą reakcją jest hamowanie. W końcu tym samym staramy się nie uszkodzić siebie, samochodu i tego, co w niego przywaliło. A osoby, które wjechały mu w tył to inna sprawa. Może i nie zachowali bezpiecznej odległości a może byli zdezorientowani nagłą reakcję kierowcy z przodu. Wszak człowiek to tylko człowiek.