14 Maja, 2012 07:23 Janek z Kołysanek napisał(a): Heh, dobrze było wyrobić sobie nawyk zapisywania pliku co kilka minut(albo i sekund;)). Nie wyobrażam sobie po 5(!) godzinach nic nie robić z plikiem. Bez zapisywania to czułbym się, że aż się proszę o jakieś nieszczęście.
Ale tak wogóle to chyba fejk.
14 Maja, 2012 02:21 Yo napisał(a): Jeżeli chcecie, żeby KAŻDA kobieta miała obowiązek rodzić dzieci, to jakie dzieciństwo będą miały niektóre z tych dzieci, skoro NIE KAŻDA nadaje się na matkę? A może niech każda rodzi a ta, co nie będzie chciała dziecka - od razu oddać do adopcji? Rozumiem, że są rodziny, które starają się o własne dziecko, lecz nie mogą je mieć z powodu bezpłodności, ale zmuszanie WSZYSTKICH kobiet do rodzenia nie będzie czymś w rodzaju "masowej fabryki produkowania ludzi"? Poza tym, niewiele małżeństw decyduje się na adopcję dziecka, a w Domach Dziecka jest bardzo dużo dzieci, które trafiły tam z różnych powodów, m.in. że były niechciane...
14 Maja, 2012 01:40 jolaw napisał(a): Wiesz, istnieje coś takiego jak garaże do wynajęcia i parkingi strzeżone. Mam wrażenie, że taniej będzie to kosztować, niż dwa kolejne komplety opon. Przelicz sobie.
14 Maja, 2012 01:19 apsik napisał(a): @nijaka - umknęło mi :)
Tego się technicznie nie da zrobić, żebyś składała na własną emeryturę. Pieniądz musi krążyć, bo z czasem traci na wartości z przyczyn zupełnie naturalnych. Nawet bardzo niska inflacja, która jest bardzo korzystna dla gospodarki, powoduje powolny wzrost cen i spadanie wartości pieniądza. To dlatego co jakiś czas robi się rewaloryzację emerytur, bo taka emerytura obliczona np. 20 lat temu byłaby na dzień dzisiejszy mniej warta, niż powinna być. Podobnie działają podwyżki w budżetówce. To są podwyżki wyrównujące płace w stosunku do ich wartości - kto nie dostałby podwyżki, ten realnie zarabiałby coraz mniej.
14 Maja, 2012 01:11 apsik napisał(a): @co za świat
@szczęśliwa mężatka
Opłata dodatkowa dla osób nieposiadających dzieci ma sens, zaraz wam wytłumaczę dlaczego.
Płacicie, owszem, w swoim podatku na różne rzeczy - na edukację i opiekę zdrowotną dla dzieci innych osób, na emerytury pokolenia osób starszych, na zasiłki dla rodzin wielodzietnych, a także na utrzymanie budynku sejmu, państwowe odszkodowania dla ofiar katastrof (np. powodzi), i-pady dla posłów, naprawy dróg i budowę stadionów na euro.
Zupełnie tak samo płacą Wasi rówieśnicy, którzy mają dzieci. Główna różnica polega na tym, że w czasie kiedy Wy dekorujecie wynajęte mieszkanie, oni zmieniają pieluchy. Kiedy Was zaczyna stać na wakacje na Teneryfie, oni kupują podręczniki, biegają szukając butów w większym rozmiarze co trzy miesiące, a wakacje spędzają nad polskim morzem albo u cioci w Niemczech. Kiedy Wy macie dość hajsu na spore, własne mieszkanie lub budowę domu, oni nadal spłacają dwa pokoje z kuchnią wzięte na 30-letni kredyt. Wy macie wygodne, czyste i schludne życie we dwoje i pewnie jesteście szczęśliwi, a na pewno bardziej wyspani i wolni. Oni codziennie zmagają się z żywiołem dorastających dzieci, wkładają wielki trud w opiekę i wychowanie, a także mnóstwo pieniędzy - przez sam fakt że trzeba je nakarmić, ubrać, posłać do szkoły. Oczywiście, że robią to dla siebie, bo chcą mieć dzieci. Jednak trzeba też zauważyć, że z ich trudu skorzysta kiedyś całe społeczeństwo, także Wy - ktoś będzie łożył na Wasze emerytury, opiekę zdrowotną, zasiłki z tytułu niepełnosprawności. W ten oto sposób Wy dołożyliście do systemu o wiele mniej niż oni. Wy zapewniacie systemowi płynność TERAZ, podczas gdy wychowanie dzieci powoduje utrzymanie płynności i TERAZ i w PRZYSZŁOŚCI.
Czujecie na czym polega różnica?
Nie oceniam i nie chcę nikogo zmuszać do posiadania dziecka. Jeśli ktoś ma inne marzenia, woli wygodne życie, zwiedzanie świata i rozwijanie pasji, to jest to jego sprawa. Myślę jednak, że różnica we wkładzie dla społeczeństwa jest znaczna. O ile bykowe jest zbyt kontrowersyjne, żeby kiedykolwiek wróciło, o tyle uważam, że na dzieci powinny być olbrzymie ulgi. Niech ta osoba, która pół życia poświęca dziecku, poczuje że państwo to docenia.
Szczęśliwa mężatko, nie chcę Cię urazić, ale pomyśl następnym razem gdy będziesz szła do kina/klubu/teatru/na wystawę, że wieczorne wyjście dla małżeństwa z dzieckiem jest skomplikowaną operacją logistyczną angażującą osoby postronne, często dodatkowo płatną. Ta właśnie wygoda powinna Cię kosztować.
14 Maja, 2012 01:06 Aro D napisał(a): Co za czasy!!!Czy głowa, parę kartek i ołówek nie wystarczą już do zapisywania cennych myśli?! Otóż nie,albowiem ciężko jest tam wstawić na szybciora opcję "kopiuj-wklej"!......Nikt tu nie zwraca uwagi na znamienne zdanie:"Postanowiłem zacząć od prezentacji z polskiego,żeby potem skoncentrować się tylko na przedmiotach,które będą mi potrzebne". Obcuję na codzień z ludźmi,którzy nie umieją napisać poprawnie jednego, podrzędnie złożonego zdania po polsku.To inżynierowie!
14 Maja, 2012 00:09 Kafarinho napisał(a): @kaktus
NORMALNY człowiek powinien się upewnić, a nie narażać na straty niewinnego człowieka. A moher to określenie takich buców jak ta baba.
13 Maja, 2012 23:25 MastaOfDizasta napisał(a): @Nijaka Smutne to i prawdziwe, uczciwie pracujacy czlowiek nie jest w stanie sie utrzymac. Nie chce generalizowac, ale to jest sytuacja duzej czesci mlodych ludzi. Wsrod tych, ktorych znam niewielu dobija do "sredniej krajowej". oscyluja raczej w okolicach polowy tejze sredniej. Jest to uwlaczajace, ze czlowiek nie moze zabezpieczyc sie chociazby na najblizsza przyszlosc. Zanim ucieklem za granice nie moglbym sobie pozwolic na chocby miesieczny okres bezrobocia, bo za przeproszeniem zdechlbym z glodu.
13 Maja, 2012 23:13 Yhy napisał(a): No proszę. Sami informatycy, psycholodzy, seksuolodzy i nie wiem kto jeszcze. Najlepiej wyzwac i potępić. Jak pod każdym YAFUD-em. Po co niektórzy aż tak sie napinaja? Żarty jak najbardziej ale po co odrazu z taka agresja?
justme [YAFUD.pl] | 22 Lutego, 2012 23:09
Polecam sprawdzić znaczenie czasownika "przepaść".
trolololo | 77.255.60.* | 22 Lutego, 2012 23:38
Przepadłaś? A odnalazł cię już ktoś?