#15396 Historia dzieje się wtedy, kiedy do małych dzieci przychodzi Święty Mikołaj. Razem z żoną i 6-letnim synem wybraliśmy się do moich teściów na obiad wigilijny. Żona ma również brata - alkoholika, generalnie trudny temat w rodzinie. Ów brat też był na obiedzie. Składając życzenia, wznieśliśmy symboliczny kieliszek. U alkoholika, jak to po długiej przerwie ręka się trzęsie. Syn przerażony, gały wielkie, ale zachowuje spokój i jak się nam zdawało, ma wyczucie. Po dosłownie minucie, kiedy się otrząsnął, zaczął naśladować swojego wujka i najlepiej jak potrafił trzęsącą się ręką celował kubkiem do buzi. YAFUD

#2762 Mój sąsiad kupił sobie perkusję. Nie, nie umie na niej grać... ale to mu zupełnie nie przeszkadza. Wytrwale ćwiczy te same cztery uderzenia cały dzień. YAFUD

#29568 Dostałam czkawki podczas wypowiadania przysięgi małżeńskiej... YAFUD