Razem ze znajomymi z klasy wybrałam się na plażę. Zasnęłam podczas opalania. Miałam rozwiązany stanik i leżałam na plecach. Obudziła mnie koleżanka która ochlapała mnie wodą. Ledwo przytomna wstałam i podbiegłam do morza, żeby nabrać wody w ręce i się zrewanżować. Mniej więcej w połowie drogi usłyszałam gwizdy moich kolegów i wtedy dopiero zorientowałam się, że jestem z gołymi piersiami na zatłoczonej plaży, a mój stanik leży na kocu. YAFUD« Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
no i co w tym strasznego? wstydzisz sie? kompleksy masz?
3
Flame | 77.253.96.* | 01 Sierpnia, 2010 21:21
A co to koledzy cycków nie widzieli, czy jak? :F
4
Funkyy | 83.230.17.* | 01 Sierpnia, 2010 21:54
Są cycki - jest okejka.
5
Amanda | 95.49.175.* | 01 Sierpnia, 2010 22:22
Nie trzeba mieć kompleksów żeby się wstydzić. Przecież to nie plaża dla nudystów i nie anonimowi ludzie tylko koledzy i koleżanki. Każda normalna dziewczyna wstydziłaby się latać z cyckami na wierzchu, a ta co by się w tym momencie nie wstydziła, no cóż... pewnie wielu już je widziało ;p
Chyba nie dane Ci było być kiedykolwiek na plaży za granicą. Tam gołe piersi to normalna rzecz i nikt z tego halo nie robi. Tylko w Polsce jakieś takie kompleksy związane z nagością i seksualnością..
ja to się zastanawiam, po jakiego grzybka rozwiązywała stanik? góra- dobra, rozumiem, ale dół? przecież te paski ledwo co się odznaczają :/.
12
ati | 93.159.42.* | 02 Sierpnia, 2010 12:54
Ktos, no coz, Polska juz jest taka zasciankowa heh
13
kupa z morza | 188.33.44.* | 02 Sierpnia, 2010 14:06
A fajne masz dojki? Pokaz fote
14
:) | 192.251.226.* | 02 Sierpnia, 2010 14:11
Screenshot or it didn't happen!
15
bambo | 83.10.160.* | 02 Sierpnia, 2010 14:38
Amanda - pojechałaś. zgadzam się.
jak się nie szanujecie, to możecie chodzić
nawet nago, tylko nie wchodźcie mi w drogę. -,-
16
amarus | 188.33.135.* | 02 Sierpnia, 2010 16:03
@Obłęd ja mam np. strój w dosyć grubym paskiem na dole, więc nie widzę nic dziwnego w tym, że go dziewczyna rozwiązała, chcąc uniknąć bladego śladu- sama tak robię ;p
-
Reklama
17
Iza. | 89.25.195.* | 03 Sierpnia, 2010 12:58
no tak, są jeszcze staniki nie na wiązanie, w których paski są cienkie, ale też takie na zapięcia, w których paski są dosyć szerokie.
11 Lipca, 2011 19:42 what_about_my_dreams napisał(a): jakby na to nie patrzeć - przyjaźń damsko - męska bez żadnego podtekstu ze strony jednej strony jest praktycznie niemożliwa, powinnaś była wcześniej o tym wiedzieć.
11 Lipca, 2011 19:13 NieNoŻalMiWasLudziskaJakJaCzytamWaszeKomentarzeToSięRzygaćChce napisał(a): KurXa jakie poXeby z Was...Biedna srybka a nie rybka.Szkoda chłopaka !
11 Lipca, 2011 19:07 ..... napisał(a): Takich ludzi jak on powinno się leczyć. Opowiedz pozostałym o wszystkim. W takich sytuacjach zawsze, prędzej czy później wszystko się wyda, nawet przez przypadek.
11 Lipca, 2011 18:56 a tak napisał(a): Hm. No ja na szczęście nie mam potrzeby opowiadania historii swojego życia i szukania wsparcia, pocieszenia i aprobaty wśród obcych. Tradycjonalisto - robię dokładnie to samo co Ty, ale mieszkam sam. Również szanuję rodzinę, i nie życzę sobie sugestii, że ich niby nie szanuję. Dlaczego Wy, osoby mieszkające z rodzinami się tłumaczycie? Nie wiem, ja nie mam takiej potrzeby. Mieszkam sam, wyszło jak wyszło i tyle. Nie ma co tu gadać, a Wy opowiadacie jakieś historie, nie wiadomo co. W pełni zgadzam się z drugą częścią komentarza nr 47.
11 Lipca, 2011 18:46 Ania1008 napisał(a): roksanas naucz się czytać... historia miała miejsce jak miała 5 lat, a dowiedziała się dzisiaj, co w tym takiego?
11 Lipca, 2011 18:44 myslicie_schematami napisał(a): szanuję tradycję, a tak: każdy ma swój punkt widzenia, zna swoje możliwości, wie jak żyć "po swojemu". Nie musicie się nawzajem pouczać, wypominać sobie "chodzenia na łatwiznę" itp. Macie różne podejście do tematu i to wszystko. Jasne, że się jakoś da połączyć dojazdy z opieką nad dziadkami czy rodzicami (gorzej jak się np. nie ma auta a pociągi czy autobusy są maksymalnie 2 razy na dobę). To, co robi każdy z Was wynika z różnego punktu widzenia. W gruncie rzeczy oboje postępujecie dobrze, bo na miarę swoich możliwości opiekę starszym członkom rodziny zapewniacie. A to, że każdy z Was robi to inaczej... Macie do tego prawo. Nie jeden człowiek na świecie jeszcze zdecyduje się na mieszkanie w domu wielopokoleniowym i nie jeden wyprowadzi się "na swoje". Moi rodzice jakiś czas temu poruszyli temat spadku. Wyrazili swoją chęć do tego, by dziecko, któremu zapiszą dom, pozostało z nimi w tym domu aż do końca. Oczywiście uszanujemy ich wolę i nawiasem mówiąc, nie musieli tego nawet zaznaczać, bo i tak wiedzieliśmy, że tak zrobimy. Mam dwóch starszych braci, którzy już są "na swoim". W tej chwili ja rodzicom pomagam najwięcej, bo stale jestem na miejscu (nie licząc np. pobytu w pracy), a nie dojeżdżam doraźnie jak moi bracia. Dziadków nie zdążyłam poznać, nie mogłam się więc nimi opiekować. Rodzicom nie odbiorę godnego starzenia się, zapewnię im opiekę, choćbym miała do 50 roku życia mieszkać z nimi i z moim przyszłym mężem. I podobnie jak szanuję tradycję, nie wstydzę się tego (ani teraz, gdy tylko o tym myślę ani nie będę się wstydzić, kiedy to się zacznie spełniać). Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Każdy jest inny. Grunt, że zna się hierarchię wartości w życiu, która nie realizuje się kosztem innych ludzi. Zawsze można znaleźć złoty środek, a nie rezygnować np. z pracy, by zająć się starszymi osobami, jak to przewiduje a tak. Przynajmniej według mnie.
11 Lipca, 2011 18:44 lalala napisał(a): @ @ lalala
A czy dobra zabawa i rozrywka to tylko chlanie? Mylisz pojęcia moja droga "właścicielko firmy", własnie dzieki temu nie miałaś młodości. Powspominać z przyjaciółmi czasy młodości to naprawde coś pieknego, polecam. ;) Ale faktycznie może na cos takiego tez jestes zbyt dorosla.
@jajajajaja
Zgadzam się z toba w pełni
11 Lipca, 2011 18:39 takie czasy hehe napisał(a): normalny człowiek nie jeździ sam z kobietą w windzie... nie wpuszcza pokojówki do pokoju (koleś z MFW), no i wychodzi że nie je w ich pobliżu:)
Nie ma to jak wyjazd z "dobrymi" znajomymi :D
no i co w tym strasznego? wstydzisz sie? kompleksy masz?
A co to koledzy cycków nie widzieli, czy jak? :F
Są cycki - jest okejka.
Nie trzeba mieć kompleksów żeby się wstydzić. Przecież to nie plaża dla nudystów i nie anonimowi ludzie tylko koledzy i koleżanki. Każda normalna dziewczyna wstydziłaby się latać z cyckami na wierzchu, a ta co by się w tym momencie nie wstydziła, no cóż... pewnie wielu już je widziało ;p
o w pyte ;]
Chyba nie dane Ci było być kiedykolwiek na plaży za granicą. Tam gołe piersi to normalna rzecz i nikt z tego halo nie robi. Tylko w Polsce jakieś takie kompleksy związane z nagością i seksualnością..
swietne :D
no, a może niektóre kobiety się szanują i nie chcą wszystkim wkoło pokazywać ? dobrze, że takie jeszcze się zachowały.
Masz może zdjęcia?
ja to się zastanawiam, po jakiego grzybka rozwiązywała stanik? góra- dobra, rozumiem, ale dół? przecież te paski ledwo co się odznaczają :/.
Ktos, no coz, Polska juz jest taka zasciankowa heh
A fajne masz dojki? Pokaz fote
Screenshot or it didn't happen!
Amanda - pojechałaś. zgadzam się.
jak się nie szanujecie, to możecie chodzić
nawet nago, tylko nie wchodźcie mi w drogę. -,-
@Obłęd ja mam np. strój w dosyć grubym paskiem na dole, więc nie widzę nic dziwnego w tym, że go dziewczyna rozwiązała, chcąc uniknąć bladego śladu- sama tak robię ;p
Reklama
no tak, są jeszcze staniki nie na wiązanie, w których paski są cienkie, ale też takie na zapięcia, w których paski są dosyć szerokie.
Ale mi tragedia :/ Ja tam jak mam okazje opalam się toples i mam gdzieś czy jestem ze znajomymi czy bez :D przywykli
Przecież to tylko piersi .....
brawa dla koleżanki
Pokaż mnie te cycuszki !