Historia z roku 1974. Moja mama kupowała w kiosku jeden z dwóch ostatnich losów na loterię, w której można było wygrać Syrenkę. Los wybrała ale nie zdążyła za niego zapłacić, gdyż moja zdolna 4 letnia siostra w tym momencie wywaliła się w błoto. Mama do niej podbiegła a w tym czasie baba, która za nią stała również kupiła los i wzięła ten co mama wybrała. Zgadnijcie co było w środku... YAFUD« Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
16 Kwietnia, 2011 21:51 ... napisał(a): To nie jest raczej prawdziwy YAFUD, bo raczej nie zepsuł Ci dnia, ale dałam kciuk w górę za opis szczęśliwej rodziny, o której ja mogę tylko pomarzyć.
16 Kwietnia, 2011 21:02 niereformowalny.com napisał(a): No to kolo ma talent... Ogarnąć tylu wrogów na raz i jeszcze z nimi sypiać to tylko podziwiać!~
16 Kwietnia, 2011 21:02 jm napisał(a): Miała romans, czyli z nim nie była. Romans to nie jest żadne zobowiązanie. Więc w czym YAFUD? Mamy wolne państwo, sypiać można z kim się chce. Szefunio obrotny, a ona łatwa, no ok, ale dalej nie łapię w czym yafud. Chyba że autorka taka głupia że myślała, że jest tą jedną jedyną...
jebnąc siostrze! xD
dzieci to zło ;)
A siostra jeszcze żyje cała i zdrowa? :D
dzieci..:)
Reklama
jaką syrenke??
@A ona Fantasmagoria: Racja xD
aaa że samochód XD
" Zgadnijcie co było w środku... "
Gówno?
ta baba co wzięła ten los to moja babcia, prababcia mi tę historię opowiadała... ;)
Lipaaaaaa ;]
Komentarze czasem lepsze niż sama historyjka.
Ha,ha,ha-to śmiech przez łzy.
Czyli w środku była ta syrenka?
Ciekawe jak ona się tam zmieściła ;> ...
@wlatcamoh: Prawda, czasami czytając komentarze, ma się większy ubaw niż przez YAFUDa
O w morde jeza...powiedz, powiedz, w zyciu nie zgadniemy, no powiedz cooooooo....?????