Moi rodzice wyjechali na wakacje, zostawiając mi pod opieką naszą suczkę. Wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że właśnie przechodzi okres rui i muszę ją nieustannie pilnować przed innymi pieskami. Dziś okazało się jednak, że kundelki są ode mnie sprytniejsze... Zaraz po przyłapaniu mojego czworonoga na intymnej sytuacji z małym(!) kundelkiem, zadzwoniłam do weterynarza. Ten najpierw kazał mi opowiedzieć ze szczegółami, co widziałam - takie psie-porno-story przez telefon. Następnie weterynarz ze spokojem w głosie powiedział: "Zanim przyjadę, musi Pani sama sprawdzić czy mogło dojść do zapłodnienia. W tym celu należy zrobić Pani suczce ginekologiczne badanie. Gdy pobierze Pani wymaz, proszę spróbować wyczuć, czy zawiera on w sobie psią spermę. Jeśli tak - proszę dać znać, przyjadę. Czeka mnie ciekawe popołudnie... YAFUD« Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Ja bym powiedział, że czuję psią spermę, choć nawet bym tego nie powąchał :P. Jakby co to można powiedzieć, że się nigdy wcześniej nie wąchało, więc pomyłka uzasadniona w sumie :P
7
la | 83.29.117.* | 03 Lipca, 2010 14:45
równie dobrze mógł powiedzieć "proszę kupić w aptece test ciążowy i "kazać" suce nasikać na niego" ...
8
jakub nowak | 77.253.103.* | 03 Lipca, 2010 14:46
nie wiem co napisalas bo niechcialo mi sie czytac ale prosze cie o jedno, wstrzyknij sobie domestos w tętnice udową
pies ma cieczke a nie ruje. a poza tym nie da sie przez cos takiego sprawdzic czy suka zostala zaplodniona
23
Amara | 85.219.191.* | 04 Lipca, 2010 18:09
Lepiej zapobiegać, czyli sterylizować, ale większość ludzi nie chce wydać tych 150 zł na sterylizację, to potem tak ma. I sunie w swej starości mają guzy na sutkach oraz ropomacicze. Powodzenia tym, którzy uważają, że sterylizacja to coś niedopuszczalnego. Powodzenia w usypianiu zwierzaka z tych powodów.
Domyślam się, że weterynarz, wraz z całym pozostałym personelem( o ile takowy tam był) leżał przez cały na podłodze i zwijał się ze śmiechu...:D I tak to się ludzi robi w jajo
05 Stycznia, 2012 23:43 TQUV napisał(a): @Smutas
- U mnie w lecie była awaria sieci, nie było internetu ani telefonu przez kilka dni. W końcu przyjechali, wymienili skrzynkę (rozdzielajaca kable po domach), przy okazji mieszając całkowicie numery (dostałem sąsiada, on innego sąsiada itd). Dlatego historia prawdopodobna.
05 Stycznia, 2012 23:07 Comix77 napisał(a): to już akurat wina dziewczyny. skoro najlepiej jej się to robi przy własnych rodzicach, to lepiej ją rzuć, albo zapisz do psychologa.
05 Stycznia, 2012 22:58 tyśka. napisał(a): to moja mama ma podobnie. kilka lat temu zmieniła numer i często dzwonili do niej nieznani jej ludzie z zapytaniem o 'pana x'. sporo ludzi. teraz już nie dzwonią, bo mama do skutku powtarzała, że to pomyłka, ale do dziś na każde święta przychodzą życzenia od nie wiadomo kogo :P ciekawe, kim był facet, do którego wcześniej należał ten numer.
05 Stycznia, 2012 22:57 a ma to znaczenie? napisał(a): ehhh czyżby nowy operator to netia a stary tp?
tak mogło się tak zdarzyć.
a co do telefonów o 2 w nocy: nie odbierać. albo wyciszyć poduszką.
05 Stycznia, 2012 22:56 AnhellSedith napisał(a): Ja pier... Niezbyt miłe, wierzę. Dyskretna aluzja co do adopcji by się przydała. Rozumiem, że liczy się rodzina, ale jednak miło by było, gdyby równo wszystkich traktować. I jeszcze używane. Współczuję. Prawdziwy yafud.
05 Stycznia, 2012 22:42 kunka napisał(a): mam to samo, ale od pewnego czasu jak oni sie ten tego to ja dzwonie na telefon domowy tak pare razy no i im sie juz potem nie chce :D
omg o.o
Ten weterynarz całkiem normalny?
no i co z tego że suka będzie miała psy? to tylko pies...
Porąbany, ale fajny^^
nie lepiej zawieść psa do weterynarza ?
Ja bym powiedział, że czuję psią spermę, choć nawet bym tego nie powąchał :P. Jakby co to można powiedzieć, że się nigdy wcześniej nie wąchało, więc pomyłka uzasadniona w sumie :P
równie dobrze mógł powiedzieć "proszę kupić w aptece test ciążowy i "kazać" suce nasikać na niego" ...
nie wiem co napisalas bo niechcialo mi sie czytac ale prosze cie o jedno, wstrzyknij sobie domestos w tętnice udową
Brr..obrzydliwe.Tego weterynarza to bym poslala do diabla!
SMACZNEGO ~~
ooo słaaabo Oo
Smacznego, haha! Lubisz to...
pfe...
ja też musiałam pilnować sukę kuzyna i współczuję...
Ale wy jestescie walnięci. To lepiej zeby byly niechciane kundelki? Wtedy co - utopic je, do schroniska dać czy wyzucic do lasu.
Totalna znieczulica!
Wow!!! Ale dyskusja się rozgorzała! Nie mam prawka, dlatego weterynarz miał przyjechać, a moja starsza siostra była poza miastem.
No to jak się historia skończyła? Było czuć psią spermę?
jest taki zajebisty, magiczny transport jak autobus... bylo pojechac
Ale jak miałaś sprawdzić organoleptycznie?
Bo z tego co czzytam nie jest napisane tam nigdzie że ma powąchać, czy w inny sposób sprawdzić.
Żaden wet o zdrowych zmysłach by takiego czegoś nie kazał zrobić -.-'
kurde akurat jadłem:/
jetasowicz to z tego ze pozniej sie zanbija te nie chcialne psy. total znieczulica
pies ma cieczke a nie ruje. a poza tym nie da sie przez cos takiego sprawdzic czy suka zostala zaplodniona
Lepiej zapobiegać, czyli sterylizować, ale większość ludzi nie chce wydać tych 150 zł na sterylizację, to potem tak ma. I sunie w swej starości mają guzy na sutkach oraz ropomacicze. Powodzenia tym, którzy uważają, że sterylizacja to coś niedopuszczalnego. Powodzenia w usypianiu zwierzaka z tych powodów.
Psy nie mają rui tylko cieczkę, kotki mają ruję.
Co za bzdurna historia :/ Bujda na resorach
Suczki mają cieczki, a kotki ruje...
moze na smyczy trzeba bylo psiaka prowadzic :/
Reklama
Domyślam się, że weterynarz, wraz z całym pozostałym personelem( o ile takowy tam był) leżał przez cały na podłodze i zwijał się ze śmiechu...:D I tak to się ludzi robi w jajo