Mój ojciec - profesor akademicki - zabrał mnie dzisiaj na wystawę o fizyce dla dzieci. Takie puszczanie baniek, podnoszenie ciężarków itp... mam 34 lata. YAFUD« Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
1
VWKA | 91.214.0.* | 23 Lipca, 2010 14:13
To musialo byc straszne ;f
2
Meto | 83.28.103.* | 23 Lipca, 2010 15:08
To znaczy że nadal uważa cię za małego gówniarza ;] Widocznie ma powód żeby traktować cię jak dziecko ;]
Chciałbym coś napisać na ten temat, ale ni mogę. To znaczy mogę, ale inaczej. To znaczy tak, żeby ci, co chcą to się połapali. No i żeby ten, o kogo chodziło się nie połapał. Może inaczej: Chodzi o SŁONIA. Kto miał będzie wiedział.
16 Kwietnia, 2011 23:43 SwedziMnieCelluit napisał(a): Przejrzałem trochę powyższe komentarze. Najwyższa pora żebym się wypowiedział.
Przykro mi, że jesteście biedni. Również umysłowo
_____________________________________
jestem ekspertem od wszystkiego
udzielam rad i odpowiadam na wszystko
16 Kwietnia, 2011 23:34 Laura napisał(a): ee tam idiota. Mało rozgarnięty po prostu ( aby nie powiedzieć "roztrzepany" ) ;)
Tak co do tematu, mam kolege który kiedyś wysłał mi esa "jak nie masz nic na koncie to puść klipa."
16 Kwietnia, 2011 23:28 SwedziMnieCelluit napisał(a): Wynika z tego, że albo lekarz to idiota i prosty człowiek, że tak skwitował, albo miał do tego podstawy. Ubierz się tak samo jak wtedy i oceń sama.
pozdrawiam
_____________________________________
jestem ekspertem od wszystkiego
udzielam rad i odpowiadam na wszystko
16 Kwietnia, 2011 23:09 studia to nie je bajka napisał(a): @moje zdanie
no trudno, żebyś studiując zaocznie przez ten cały wolny czas który masz zbijała bąki i ciągnęła kasę od rodziców, litości.
co do studiów dziennych, to są takie kierunki (i uczelnie), gdzie spokojnie można pracować, ale są też takie, gdzie za nic w świecie się nie da. u mnie zajęcia czasem trwają od 08:30 do 18:00, 19:00 z zazwyczaj dwoma okienkami godzinnymi (czasem bez okienek od 10:30 do 17:00). dojeżdżam codziennie na zajęcia pociągiem z innego miasta, bo na wynajem mieszkania mnie nie stać, a do akademika mnie nie przyjęli, bo mieszkam za blisko;/ aktualnie na mojej trasie kursuje 5 pociągów osobowych w ciągu DOBY,czyli wychodzę z domu przed 6:00 i wracam około 21:00. a muszę się jeszcze pouczyć i pozwolić sobie na małe szaleństwo - sen. powiedz mi jak mogę w takiej sytuacji pracować? w warsie? na dworcu? w bufecie na uczelni? proszę, daj mi wskazówki jak można pracować będąc w takiej sytuacji, bo wypowiadasz się z tak wielką pewnością siebie, a wiele osób jest w sytuacji podobnej do mojej.
16 Kwietnia, 2011 22:40 Śnieżynka napisał(a): Och oczywiście, że prostytutka, przecież żony noszą tylko zżółkłe, rozciągnięte gacie i uprawiają małżeński seks po ciemku, pod kołdrą!
To musialo byc straszne ;f
To znaczy że nadal uważa cię za małego gówniarza ;] Widocznie ma powód żeby traktować cię jak dziecko ;]
Albo tatuś dziecinnieje, albo ie zauważył,że ma już dorosłe dziecko..
Na naukę nigdy nie jest za późno
ja lubię takie wystawy :D
A ja uważam, że to urocze :)
Reklama
Pierniczenie kota w bambus, sam profesor akademicki się zabrał na tę wystawę. Ale egoizm zgarnia wszystko po dywan własnego ego.
Ja w tym nie widzę nic dziwnego ani śmiesznego.
Heeej, wiele razy w muzeach widziałam takie wystawy, i były super, mimo że mam 18 lat i w teorii też wyrosłam z dzieciństwa.
kochany tatus :D
Chciałbym coś napisać na ten temat, ale ni mogę. To znaczy mogę, ale inaczej. To znaczy tak, żeby ci, co chcą to się połapali. No i żeby ten, o kogo chodziło się nie połapał. Może inaczej: Chodzi o SŁONIA. Kto miał będzie wiedział.