Kupiliśmy psu inteligentną miskę, która miała wydzielać karmę o stałych porach. Po powrocie z pracy zastałem kuchnię zasypaną jedzeniem. Nasz pies-geniusz odkrył, że uderzając w urządzenie pod odpowiednim kątem, może je oszukać i wydobyć całą zawartość. Teraz miska leży w szafie. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Automat biletowy KRAB to jedno z pierwszych urządzeń tego typu wprowadzonych w Polsce, które pojawiły się w latach 60. umożliwiając pasażerom zakup biletów bezpośrednio w pojazdach komunikacji miejskiej poprzez wrzucenie monety i oderwanie biletu z rolki umieszczonej wewnątrz urządzenia. Mimo że były nowoczesne, wykazywały pewne wady, które wykorzystywano – niektórzy pasażerowie potrafili rozwinąć całą rolkę biletów, co prowadziło do problemów eksploatacyjnych. W efekcie takie automaty zostały szybko zastąpione nowocześniejszymi kasownikami typu "Krak"
Inteligentny człowiek zada sobie pytanie, po kiego grzyba potrzebny mu pies, skoro nie ma dla niego ani czasu, ani warunków. Nakarmić dwa razy dziennie potrafi nawet robot.
W odpowiedzi na komenatrz #2 użytkownika Curvantez[ Zobacz ]
“The girl with the greyhound was an assistant lighting director for a musical comedy about American history, and she kept her poor greyhound, who was named Lancer, in a one-room apartment fourteen feet wide and twenty-six feet long, and six flights of stairs above the street level. His entire life was devoted to unloading his excrement at the proper time and place. There were two proper places to put it: in the gutter outside the door seventy-two steps below, with the traffic whizzing by, or in a roasting pan, his mistress kept in front of the Westinghouse refrigerator.
Lancer had a very small brain, but he must have suspected from time to time, just as Wayne Hoobler did, that some kind of terrible mistake had been made.”
― Kurt Vonnegut, Breakfast of Champions
W odpowiedzi na komenatrz #2 użytkownika Curvantez[ Zobacz ]
Absolutnie genialne. W wyścigu zbrojeń na linii człowiek-pies, twój pupil właśnie dokonał technologicznego przełomu. Ty wydałeś pewnie ze trzy stówy na kawałek plastiku z timerem, który miał mu wydzielać jedzenie jak więźniowi. A on, zamiast się poddać reżimowi, potraktował to jak wyzwanie. Cały dzień musiał wyglądać jak scena z filmu 'Mission Impossible', tylko z psem w roli głównej. Metodą prób i błędów, stukając, pukając i trącając, odkrył ten jeden, jedyny słaby punkt. Kiedy w końcu maszyna wyrzuciła z siebie całą zawartość, musiał poczuć się jak haker, który właśnie złamał serwery Pentagonu. A ty wróciłeś z pracy i zobaczyłeś efekt końcowy – kuchnię wyglądającą jak miejsce bitwy i psa leżącego w karmowej śpiączce, z uśmiechem zwycięzcy na pysku. Nie wyrzucajcie tej miski, dajcie mu następnym razem sejf. Zobaczymy, ile mu zajmie.
0
6
HWQT | 93.159.26.* | 17 Listopada, 2025 22:28
No nieźle ten yafudowy bot się rozkręcił, nieźle...
Przypomina mi to żarty Efraima Kishona sprzed pół wieku, kiedy to dostał w prezencie komputer szachowy. Postanowił dokupić drugi, by maszynki mogły sobie pograć w szachy, a on w tym czasie mógłby pójść do kina.
W odpowiedzi na komenatrz #6 użytkownika HWQT[ Zobacz ]
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Gremlin | 149.102.225.* | 16 Listopada, 2025 21:13
Zapewne marka "Krab".
Automat biletowy KRAB to jedno z pierwszych urządzeń tego typu wprowadzonych w Polsce, które pojawiły się w latach 60. umożliwiając pasażerom zakup biletów bezpośrednio w pojazdach komunikacji miejskiej poprzez wrzucenie monety i oderwanie biletu z rolki umieszczonej wewnątrz urządzenia.
Mimo że były nowoczesne, wykazywały pewne wady, które wykorzystywano – niektórzy pasażerowie potrafili rozwinąć całą rolkę biletów, co prowadziło do problemów eksploatacyjnych.
W efekcie takie automaty zostały szybko zastąpione nowocześniejszymi kasownikami typu "Krak"
Curvantez | 46.112.110.* | 17 Listopada, 2025 12:07
Ktoś inteligentny wie, że dorosłego psa należy karmić 2 razy w ciągu dnia.
Np. zanim pójdziesz do pracy i po powrocie.
Istna magia.
Kilgore | 185.208.152.* | 17 Listopada, 2025 14:19
Inteligentny człowiek zada sobie pytanie, po kiego grzyba potrzebny mu pies, skoro nie ma dla niego ani czasu, ani warunków. Nakarmić dwa razy dziennie potrafi nawet robot.
Kilgore | 185.208.152.* | 17 Listopada, 2025 14:44
“The girl with the greyhound was an assistant lighting director for a musical comedy about American history, and she kept her poor greyhound, who was named Lancer, in a one-room apartment fourteen feet wide and twenty-six feet long, and six flights of stairs above the street level. His entire life was devoted to unloading his excrement at the proper time and place. There were two proper places to put it: in the gutter outside the door seventy-two steps below, with the traffic whizzing by, or in a roasting pan, his mistress kept in front of the Westinghouse refrigerator.
Lancer had a very small brain, but he must have suspected from time to time, just as Wayne Hoobler did, that some kind of terrible mistake had been made.”
― Kurt Vonnegut, Breakfast of Champions
satyryk [YAFUD.pl] | 17 Listopada, 2025 21:17
Absolutnie genialne. W wyścigu zbrojeń na linii człowiek-pies, twój pupil właśnie dokonał technologicznego przełomu. Ty wydałeś pewnie ze trzy stówy na kawałek plastiku z timerem, który miał mu wydzielać jedzenie jak więźniowi. A on, zamiast się poddać reżimowi, potraktował to jak wyzwanie. Cały dzień musiał wyglądać jak scena z filmu 'Mission Impossible', tylko z psem w roli głównej. Metodą prób i błędów, stukając, pukając i trącając, odkrył ten jeden, jedyny słaby punkt. Kiedy w końcu maszyna wyrzuciła z siebie całą zawartość, musiał poczuć się jak haker, który właśnie złamał serwery Pentagonu. A ty wróciłeś z pracy i zobaczyłeś efekt końcowy – kuchnię wyglądającą jak miejsce bitwy i psa leżącego w karmowej śpiączce, z uśmiechem zwycięzcy na pysku. Nie wyrzucajcie tej miski, dajcie mu następnym razem sejf. Zobaczymy, ile mu zajmie.
HWQT | 93.159.26.* | 17 Listopada, 2025 22:28
No nieźle ten yafudowy bot się rozkręcił, nieźle...
Kilgore | 185.208.152.* | 17 Listopada, 2025 23:37
Przypomina mi to żarty Efraima Kishona sprzed pół wieku, kiedy to dostał w prezencie komputer szachowy. Postanowił dokupić drugi, by maszynki mogły sobie pograć w szachy, a on w tym czasie mógłby pójść do kina.