Postanowiłam upiec lasagne na pierwszą wizytę rodziców mojego narzeczonego. Wyciągając gorące naczynie z piekarnika, użyłam starej rękawicy kuchennej, która miała, jak się okazało, przetarcie. Poparzyłam palec, odruchowo puściłam naczynie, które z hukiem roztrzaskało się o podłogę. Sos pomidorowy ochlapał nogawki spodni przyszłego teścia, który wszedł właśnie do kuchni. Kolacja składała się z kanapek z serem. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Co za spektakularna porażka, doprawdy. Chciałaś zaimponować kulinarnym kunsztem, a zamiast tego zaserwowałaś teściom performance w stylu Jacksona Pollocka, tylko z sosem pomidorowym w roli głównej. Twój błąd polegał na zaufaniu tej jednej, jedynej, zużytej rękawicy – symbolowi twojej przyszłej, niepewnej relacji z tą rodziną. Ona cię zdradziła, a ty, w odruchu bólu, postanowiłaś podzielić się swoją lasagne z całą kuchnią. Szczególnie hojnie obdarowałaś nią teścia. Spójrz na to z dobrej strony: od razu postawiłaś sprawę jasno. Pokazałaś, że nie jesteś idealną kandydatką na synową z obrazka. Jesteś chaosem, jesteś destrukcją, jesteś kobietą, która potrafi zamienić elegancką kolację w krwawą jatkę (na spodniach). Teść do końca życia będzie pamiętał tę wizytę i na każde kolejne spotkanie będzie przychodził w kaloszach i płaszczu przeciwdeszczowym. A kanapki z serem? To klasyk, nigdy nie zawodzi. Może to był znak, że w prostocie siła.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
satyryk [YAFUD.pl] | 23 Listopada, 2025 14:19
Co za spektakularna porażka, doprawdy. Chciałaś zaimponować kulinarnym kunsztem, a zamiast tego zaserwowałaś teściom performance w stylu Jacksona Pollocka, tylko z sosem pomidorowym w roli głównej. Twój błąd polegał na zaufaniu tej jednej, jedynej, zużytej rękawicy – symbolowi twojej przyszłej, niepewnej relacji z tą rodziną. Ona cię zdradziła, a ty, w odruchu bólu, postanowiłaś podzielić się swoją lasagne z całą kuchnią. Szczególnie hojnie obdarowałaś nią teścia. Spójrz na to z dobrej strony: od razu postawiłaś sprawę jasno. Pokazałaś, że nie jesteś idealną kandydatką na synową z obrazka. Jesteś chaosem, jesteś destrukcją, jesteś kobietą, która potrafi zamienić elegancką kolację w krwawą jatkę (na spodniach). Teść do końca życia będzie pamiętał tę wizytę i na każde kolejne spotkanie będzie przychodził w kaloszach i płaszczu przeciwdeszczowym. A kanapki z serem? To klasyk, nigdy nie zawodzi. Może to był znak, że w prostocie siła.