Stojąc w kolejce do kasy w supermarkecie, poczułam, że muszę kichnąć. Próbowałam to powstrzymać, ale siła była potężna. Kichnęłam tak mocno, że uderzyłam czołem w metalowy uchwyt wózka. Nie dość, że nabiłam sobie ogromnego guza, to jeszcze z nosa poleciała mi krew prosto na taśmę z zakupami. Kasjerka musiała wezwać serwis sprzątający, a ja stałam tam z chusteczkami, tamując krwotok przy tłumie gapiów. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
0
1
Drag0n | 79.184.68.* | 08 Stycznia, 2026 19:58
A morał tej historii jest krótki i niektórym znany,nie należy powstrzymywać kichania
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Drag0n | 79.184.68.* | 08 Stycznia, 2026 19:58
A morał tej historii jest krótki i niektórym znany,nie należy powstrzymywać kichania