Wybrałem się na ryby, żeby odpocząć w ciszy. Po godzinie w końcu coś wzięło. Zaciąłem mocno, ale okazało się, że haczyk zaczepił się o konar pod wodą. Szarpałem się z wędką tak mocno, że pękła w połowie, a szczytówka uderzyła mnie w twarz, zostawiając pręgę przez cały policzek. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.