Wychodziłem rano do pracy i zobaczyłem, że ktoś zaparkował mi auto na podjeździe tak blisko, że nie mogłem wyjechać. Zadzwoniłem pod numer z kartki zostawionej za szybą. Nikt nie odbierał. Czekałem pół godziny, aż właściciel się obudzi i przestawi samochód. Kiedy w końcu wyjechałem, zorientowałem się, że zostawiłem dokumenty na stoliku w przedpokoju. Wróciłem, a miejsce na podjeździe było znowu zajęte. Przez tego samego kierowcę. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.