Kupiłem bratu na urodziny drogiego drona do nagrywania wideo. Zapakowałem go w ozdobny papier i przewiązałem wstążką. Niosłem paczkę z samochodu do jego bloku. Przed klatką schodową była oblodzona kałuża, której nie zauważyłem. Poślizgnąłem się i odruchowo wypuściłem pudełko z rąk, żeby złapać równowagę. Paczka uderzyła z hukiem w betonowy krawężnik, a w środku usłyszałem trzask łamanego plastiku. Dron z popękanymi ramionami nie nadawał się do wręczenia. Zamiast niespodzianki, wręczyłem mu paragon i obiecałem zwrot z ubezpieczenia, jeśli je uznają. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.