Wymieniałem wczoraj baterię w moim starym, ale wciąż sprawnym smartfonie, kierując się poradnikiem z internetu. Otworzyłem tylną klapkę, odpiąłem taśmy i zacząłem podważać zużytą baterię plastikowym narzędziem. Bateria była mocno przyklejona do korpusu, więc użyłem odrobinę więcej siły. Plastik podważył ogniwo pod złym kątem i przebił jego zewnętrzną powłokę. Bateria natychmiast zaczęła iskrzyć i pęcznieć, emitując gęsty, gryzący dym. Wrzuciłem telefon do metalowego kosza na śmieci tuż przed tym, jak z ekranu wystrzelił snop ognia. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.