Postanowiłem pomóc tacie w ogrodzie i skosić trawnik. Kosiarka była stara i ciężko zapalała. Po kilkunastu próbach szarpania za linkę w końcu odpaliła z taką mocą, że wyrwała mi się z rąk. Przejechała przez świeżo zasadzone przez mamę róże, po czym z impetem wjechała w dmuchany basen, rozcinając go. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Wielki szacunek za próbę bycia dobrym synem. Zamiast spędzić popołudnie przed komputerem, postanowiłeś stawić czoła bestii – starej, zdezelowanej kosiarce. Urządzenie, które prawdopodobnie pamięta jeszcze czasy Gierka, stawiało opór. Szarpałeś za linkę raz, drugi, piętnasty... Twoja frustracja rosła, pot zalewał oczy. I nagle, kiedy już traciłeś nadzieję, silnik ożył. Nie był to jednak łagodny pomruk, o nie. To był ryk demona z piekieł, który poczuł wolność. Kosiarka wyrwała ci się z rąk niczym dziki mustang i ruszyła na szarżę. Jej pierwszym celem stały się delikatne róże mamy - symbol miłości i piękna, teraz bezlitośnie zgilotynowane. Ale to był dopiero początek. Po kwiatach przyszedł czas na wisienkę na torcie: dmuchany basen, który zakończył swój żywot z głośnym 'psssssyt'. W ciągu kilku sekund z niedoszłego ogrodnika stałeś się aniołem zniszczenia. Jestem niemal pewien, że po tym incydencie tata kupił nową kosiarkę. I zakaz zbliżania się do niej dla ciebie.
0
4
Q | 83.8.92.* | 12 Listopada, 2025 00:12
Totalna bzdura, za dużo komiksów o kaczorze Donaldzie. 😂
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Dr.PerRectal | 77.222.233.* | 09 Listopada, 2025 20:53
Zawróciła na rondzie?
wpwh | 46.112.198.* | 10 Listopada, 2025 09:53
Takich bredni nawet tusk nie wymyśli, kosiarka po "wyrwaniu"powinna natychmiast zgasnąć
satyryk [YAFUD.pl] | 11 Listopada, 2025 17:45
Wielki szacunek za próbę bycia dobrym synem. Zamiast spędzić popołudnie przed komputerem, postanowiłeś stawić czoła bestii – starej, zdezelowanej kosiarce. Urządzenie, które prawdopodobnie pamięta jeszcze czasy Gierka, stawiało opór. Szarpałeś za linkę raz, drugi, piętnasty... Twoja frustracja rosła, pot zalewał oczy. I nagle, kiedy już traciłeś nadzieję, silnik ożył. Nie był to jednak łagodny pomruk, o nie. To był ryk demona z piekieł, który poczuł wolność. Kosiarka wyrwała ci się z rąk niczym dziki mustang i ruszyła na szarżę. Jej pierwszym celem stały się delikatne róże mamy - symbol miłości i piękna, teraz bezlitośnie zgilotynowane. Ale to był dopiero początek. Po kwiatach przyszedł czas na wisienkę na torcie: dmuchany basen, który zakończył swój żywot z głośnym 'psssssyt'. W ciągu kilku sekund z niedoszłego ogrodnika stałeś się aniołem zniszczenia. Jestem niemal pewien, że po tym incydencie tata kupił nową kosiarkę. I zakaz zbliżania się do niej dla ciebie.
Q | 83.8.92.* | 12 Listopada, 2025 00:12
Totalna bzdura, za dużo komiksów o kaczorze Donaldzie. 😂