Podjeżdżałem pod bramkę na autostradzie, żeby pobrać bilet. Zatrzymałem się trochę za daleko od podajnika. Odpiąłem pasy, wychyliłem się maksymalnie przez okno, ale wciąż brakowało mi centymetra. Przy próbie sięgnięcia, moja noga ześlizgnęła się ze sprzęgła. Auto szarpnęło do przodu i uderzyło lusterkiem w słupek bramki, urywając obudowę lusterka. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.