Wymieniłem żarówki w przednich reflektorach mojego auta na nowe, mocniejsze sztuki z homologacją. Praca w ciasnej komorze silnika zajęła mi dobre dwie godziny i sporo nerwów. Upewniłem się, że wszystko jest poprawnie poskładane i szczelne. Wieczorem postanowiłem wyjechać na nieoświetloną drogę za miastem, żeby sprawdzić różnicę w widoczności. Po przejechaniu pięciu kilometrów z włączonymi światłami drogowymi, zza krzaków wyleciał potężny bażant. Ptak uderzył centralnie w mój prawy, nowo zmontowany reflektor, rozbijając szkło w drobny mak i łamiąc plastikowe uchwyty lampy. YAFUD«Poprzednia wpadka
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.