Umówiłem się z dziewczyną na spacer brzegiem Wisły przy świetle księżyca. Trzymaliśmy się za ręce i podziwialiśmy widoki. Nagle poczułem, że depczę na coś bardzo miękkiego i śliskiego. Poślizgnąłem się i wpadłem prosto w stertę świeżych, rzecznych wodorostów wymieszanych z błotem. Mój nowy płaszcz zyskał zapach zgniłych ryb, a dziewczyna spędziła resztę spaceru zatykając nos. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.