Pracuję w małym biurze architektonicznym. Przygotowałem wielkoformatowe wydruki na spotkanie z ważnym deweloperem. Rulony z planami położyłem ostrożnie na biurku szefa. Koleżanka z biurka obok chciała podlać kwiatka stojącego na wyższej półce. Woda z doniczki przelała się przez podstawkę. Brudna, ziemista ciecz skapnęła prosto na moje niezabezpieczone wydruki. Papier natychmiast rozmókł, a tusz rozmazał się w wielką, czarną plamę. Plotery w drukarni były już wyłączone z powodu końca zmiany. Musiałem pokazywać plany klientowi na małym ekranie laptopa. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.