Wybrałem się wieczorem do osiedlowej apteki po skuteczny szampon przeciwłupieżowy, ponieważ zwykłe kosmetyki przestały na mnie działać. Uprzejma farmaceutka doradziła mi bardzo silny i bardzo drogi preparat leczniczy w małej, szklanej buteleczce przypominającej syrop. Wieczorem wszedłem do łazienki, odkręciłem gorącą wodę pod prysznicem i chwyciłem zakupiony specyfik. Miałem już mokre dłonie, więc gładka, szklana buteleczka wyślizgnęła mi się z palców w ułamku sekundy. Zamiast bezpiecznie wpaść do akrylowej wanny, uderzyła o twardą krawędź kafelka na obudowie. Szkło pękło z hukiem, a ciemnobrązowy, bardzo gęsty płyn rozlał się po moich nowych, jasnych fugach na podłodze. Barwnik w tym leczniczym szamponie okazał się tak silny i agresywny, że trwale zafarbował wszystkie jasne fugi na brudny, rudy kolor. Straciłem bardzo drogi lek na łupież, a dodatkowo zniszczyłem elegancki wygląd swojej świeżo wyremontowanej łazienki w jeden wieczór. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.