Wierciłem otwór w kafelkach łazienkowych, żeby powiesić nowy uchwyt na papier. Używałem specjalnego wiertła do szkła, żeby nie uszkodzić płytki. Kiedy byłem już prawie na wylot, ze środka wiertła ułamał się mały, ostry opiłek z węglika. Opiłek odprysł i uderzył idealnie w ekran mojego smartfona, leżącego na pralce, z włączoną instrukcją montażu. Ekran pękł w drobny mak od uderzenia tego jednego, twardego odłamka. Uchwyt powiesiłem, ale telefon wymaga kosztownej naprawy. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.