Jechaliśmy na wczasy nad morze. Gdy dotarliśmy na miejsce okazało się, że nie ma dla nas zamówionej kilka miesięcy wcześniej przyczepy kempingowej. Pod wieczór dostaliśmy w końcu dziurawy namiot. Wykończeni jazdą przez pół Polski i czekaniem na lokum, od razu padliśmy na koje. Nikt z nas nie mógł jednak zasnąć, bo całą noc słyszeliśmy dochodzące z jakiegoś radioodbiornika modły. Rano okazało się, że zbluzgany przez nas wyznawca Radia Maryja nie istnieje, a modlitw słuchaliśmy... z naszego starego radia, które musiało włączyć się samo, gdy cisnąłem torbą o ziemię. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
53889TRASH
53861TRASH
53862TRASH
53854TRASH