Wczoraj jakiś idiota celowo rozjechał mojego ukochanego kota czarną terenówką, doprowadzając moją siostrę i matkę do płaczu, ojca do strasznej wściekłości, a naszego drugiego kota do rozpaczliwego miauczenia bez przerwy. Ogółem wszyscy są zrozpaczeni. Jednakże pomimo, że sąsiadka mogłaby służyć za świadka, bo widziała zajście, i tego, że zdobycie numerów rejestracyjnych debila to nie problem (szarżuje po okolicy przynajmniej raz dziennie, a że to mała wioska, to tylko on jeden ma takie auto), to rodzice nie chcą go zaraportować na policję, bo "i tak nic mu nie zrobią", kompletnie nie rozumiejąc, że warto choć spróbować. To nie jest pierwszy kot, którego ten pirat rozjechał, a zdarzyło mu się i psa walnąć, ale przez rodziców dalej będzie jeździł tak w najlepsze, ignorując ograniczenia. A ja sama nic z tym zrobić nie mogę, bo mieszkam 2000km od domu rodzinnego. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
0
1
adi | 91.207.126.* | 28 Czerwca, 2015 17:41
jeszcze Wy byście mandat dostali, bo to wina właściciela a nie kogoś kto sobie jechał drogą. Wy jesteście odpowiedzialni za pilnowanie kota
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
adi | 91.207.126.* | 28 Czerwca, 2015 17:41
jeszcze Wy byście mandat dostali, bo to wina właściciela a nie kogoś kto sobie jechał drogą. Wy jesteście odpowiedzialni za pilnowanie kota