Do piwnicy w moim domu prowadzą dwa wejścia: jedno z "sionki", a drugie z dworu. Zwykle nikt z mojej rodziny go nie zamyka. Dzisiaj w nocy paląc w piecu znajdującym się w piwnicy, usłyszałem skrzypienie drzwi z dworu. Mogłem dać sobie głowę uciąć, że były dzisiaj zamykane! Serce podksoczyło mi do krtani, gdy powolutku się otwierały. Myslałem sobie: -O mój Boże! Włamywacze! Na pewno nie będą chcieli mieć świadków! Patrząc na powoli otwierające się drzwi mogłem wsłuchać się w bicie mojego serca, a po moich plecach przeszedł dreszcz. Drzwi przestały się otwierać... zamarłem w bezruchu... i patrzę... a przez drzwi przechodzi mój mały kot zmierzający do ciepłej "sionki"! Do teraz zastanawiam się jak otworzył drzwi. Może i nie były zamknięte na kłódkę, ale jak pociągniął za klamkę przy jego małych rozmiarach i przy jej wysokim umiejscowieniu? YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
0
1
Ola | 109.231.24.* | 02 Kwietnia, 2011 18:12
Powinieneś pisać opowiadania;d
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Ola | 109.231.24.* | 02 Kwietnia, 2011 18:12
Powinieneś pisać opowiadania;d