Wracałem autobusem z pracy, potwornie zmęczony. Znalazłem wolne miejsce siedzące, co w godzinach szczytu graniczy z cudem. Niestety, miejsce było tuż pod nieszczelnym oknem dachowym, a na zewnątrz zaczęła się ulewa. Zanim autobus ruszył na tyle, by woda przestała kapać, miałem już całkowicie mokre ramię i połowę spodni. Resztę trasy spędziłem, próbując nie dotykać mokrym materiałem skóry. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.