Na weselu kuzyna zostałem poproszony o wygłoszenie toastu. Przygotowałem krótką, zabawną przemowę. Wstałem, odchrząknąłem i w tym momencie DJ puścił głośną muzykę myśląc, że skończyłem. Nikt nie słyszał ani słowa. Wszyscy bili brawo z grzeczności. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.