Byliśmy na spacerze z pięcioletnią córką, kiedy minęliśmy pana sprzedającego balony z helem. Córka błagała o błyszczącego, różowego jednorożca za trzydzieści złotych. Kupiłem go, zawiązałem supełek na jej nadgarstku i poszliśmy dalej. Trzy metry od stoiska z balonami córka postanowiła zdjąć pętelkę, żeby „zobaczyć, jak jednorożec lata”. Balon odleciał natychmiast, a ja spędziłem następną godzinę uspokajając zapłakane dziecko. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
0
1
jolaw | 83.7.46.* | 23 Lutego, 2026 22:37
Zamiast godzinę uspokajać, trzeba było powiedzieć sucho: chciałaś zobaczyć jak lata no i zobaczyłaś. Teraz nie wyj, bo zrobiłaś, jak chciałaś. Dość wycia, twoje łzy mnie tylko złoszczą i wcale ci nie współczuję. W takich sytuacjach odrobina surowości przeważnie działa cuda. Należy od małego uzmysłowić dziecku, że ponosi konsekwencje własnych działań. Możliwe, że za pierwszym razem zobaczymy atak histerii, ale i bez tego była godzina wycia.
0
2
Curvantez | 46.112.101.* | 24 Lutego, 2026 11:08
I *pyk trauma na całe życie, psycholog, psychiatra i całe życie na xanaxie. Tia, godzinę. Jeżeli wytłumaczyłeś dziecku, że balon odleci kiedy go puści, to do kogo mieć pretensje.
jolaw | 83.7.46.* | 23 Lutego, 2026 22:37
Zamiast godzinę uspokajać, trzeba było powiedzieć sucho: chciałaś zobaczyć jak lata no i zobaczyłaś. Teraz nie wyj, bo zrobiłaś, jak chciałaś. Dość wycia, twoje łzy mnie tylko złoszczą i wcale ci nie współczuję.
W takich sytuacjach odrobina surowości przeważnie działa cuda.
Należy od małego uzmysłowić dziecku, że ponosi konsekwencje własnych działań.
Możliwe, że za pierwszym razem zobaczymy atak histerii, ale i bez tego była godzina wycia.
Curvantez | 46.112.101.* | 24 Lutego, 2026 11:08
I *pyk trauma na całe życie, psycholog, psychiatra i całe życie na xanaxie.
Tia, godzinę.
Jeżeli wytłumaczyłeś dziecku, że balon odleci kiedy go puści, to do kogo mieć pretensje.
KombinatChoroszcz | 195.88.150.* | 27 Lutego, 2026 08:42
Wystarczyło przylać bachorowi i od razu byłby spokój.