Moja rodzina ma znajomych w Kazimierzu. Wracaliśmy od nich dość późno i mój siedmioletni brat zaczął być głodny. Podjechaliśmy do KFC. Czekaliśmy chwilę w kolejce i mój tata zaczął się ze mną nabijać z nazwy zamówionych dań. Zamiast "B-Smarty"mówiliśmy "B-Smarki". Moja mama prowadziła i potraktowała to na serio. Do kasjerki powiedziała: "Poproszę 2 B-Smarki". YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
53889TRASH
53861TRASH
53862TRASH
53854TRASH
53829TRASH