1Cennych rzeczy nie zabiera się na basen.
To teraz trzeba zglosic kradziez na policji. Moze szatniarz wzial dane tego, kto sie zglosil po zegarek? Albo moze sa gdzies kamery i szatniarz rozpozna zlodzieja?
3Po uj ci zegarek na basen?
Czy to nie powinno być tak, że jak się idzie na basen, to się zbędnych rzeczy nie bierze?
4W szatniach powinny być przecież szafki zamykane na klucz, w których właśnie zostawiamy swoje rzeczy, więc stamtąd raczej ciężko by było coś ukraść.
A jeśli nie zostawiłeś zegarka w szafce, to niestety, ale mądre to to nie było..
5mój drogocenny atlantic jest oczywiście wodoszczelny więc wchodząc do basenu mam go po prostu na ręku a szafirowe szkło nie da się porysować i można go nosić i używać przy różnych pracach bez obawy że się zniszczy może więc twój nie był tak drogocenny
Niektórzy chodzą na basen np. po lekcjach/zajęciach/pracy, więc siłą rzeczy, mają przy sobie te przedmioty, które noszą na co dzień.
Jej przecież nikt tego zegarka nie ukradł (za pierwszym razem). Ktoś go znalazł i oddał do szatni. Przecież nawet w pierwszym zdaniu masz napisane "ZGUBIŁAM zegarek na basenie"...
Za pierwszym razem nie. Lusia odplynela, ale koniec koncow, ktos ukradl. Mamy tak zlodziejskie spoleczenstwo, ze w miejscach publicznych trzeba niestety pilnowac swoich rzeczy i nie odchodzic od nich nawet na chwile.
Smartfona kazdy ma ze soba zawsze, a sa one warte zwykle wiecej niz 1 tys zl. Zegarek mogl byc codziennym wyposazeniem dziewczyny. To nie wina dziewczyny, ale zlodzieja. Dopoki bedziemy winic ofiare, dopoty zlodzieje beda uwazac, ze to wina ofiary, ze zostala okradziona.
10Ja w ogóle nie mam smartfona.
| Najczęściej komentowane teksty | |
|---|---|
| Ostatnie 7 dni | |
| Ostatnie 30 dni | |
| Ogólnie | |
ToSemJa | 193.90.63.* | 08 Marca, 2018 22:43
Cennych rzeczy nie zabiera się na basen.