1Brak słów. Jedyne co mi przychodzi do głowy ale to tylko można sobie tak pomyśleć. Żono jak będziesz umierać też będziesz na pierwszym miejscu.
2Powiedz jej, że cię głowa boli. Wtedy zrozumie. Oczywiście czarny humor, bo sensownego wytłumaczenia raczej nie ma. No chyba, że taka roszczeniowa i zaborcza była już przed ślubem, wtedy nie narzekaj.
3Zła kobieta - egoistka.
4Autorze czas pomyśleć o rozwodzie. Lepiej późno niż wcale.
5Dzieci szkoda.
6Niebywałe, ty jom kilim.
7Twoja żona nawet nie zdobyła się na udawanie, że Twoja rodzina cokolwiek ją obchodzi. Możliwe też, że gdy zachorujesz to się zawinie obwieszczając, że Ty swą chorobą ją zostawiłeś. O takim banale jak np bankructwo nie ma co wspominać. Pogódź się i przyzwyczaj się do rzeczywistości, że za żonę masz prostacką, prymitywną samicę, za wszelką cenę broniącą swego gniazda. Do czego Ty jesteś to chyba wiesz.
8Ale może dobrze loda chociaż robi?
9pewnie, że szkoda!
w końcu mają poje8aną madkę.
10I co? Autor ma resztę życia cierpieć z wariatką?
11Jeśli poza tym nie dzieje się nic bardzo złego - to lepiej się nie rozwodzić, nie robić dzieciom krzywdy z egoistycznej motywacji.
12No tak. jeżeli facet zastanawia się nad swą przyszłością w związku, zwł. - co z nim będzie, gdy dzieci dorosną to jest egoistą o ego większym niż Czomolungma. Do tej pory to @Krowi Placek wypisywała takie durnoty. Czy @Krowi placek jest na urlopie i ją zastępujesz?
13jest różnica, czy sytuacja trwa krótko i mąż stara się jakoś to godzić, a sytuacją, która trwa już np pół roku, autor i żona mają 4 dzieci, żona też pracuje na pełen etat i od pół roku jest ze wszystkim całkiem sama. A do tego martwi się o wyczerpanego męża? Tak samo jest różnica, czy mówi tak od początku, bo brak jej empatii , czy po długim czasie i wynika to z jej wyczerpania psychicznego i fizycznego. z 2 strony żona nie narzeka, że mąż odwiedza tatę, tylko, że zaniedbuje ją i dzieci. Jeśli przychodzi totalnie wypalony, zamyka się w swoim gabinecie i nie chce z nikim rozmawiać to się nie dziwię... może żonie chodzi o to, by zadbać o Tatę, a jednocześnie nie zaniedbać najbliższej rodziny? Dialog, dialog, dialog.
| Najczęściej komentowane teksty | |
|---|---|
| Ostatnie 7 dni | |
| Ostatnie 30 dni | |
| Ogólnie | |
Ja | 195.128.172.* | 17 Maja, 2025 10:31
Brak słów. Jedyne co mi przychodzi do głowy ale to tylko można sobie tak pomyśleć. Żono jak będziesz umierać też będziesz na pierwszym miejscu.