Wysyłałem szefowi SMS-a, że się spóźnię, bo utknąłem w gigantycznym korku. Telefon poprawił mi 'korku' na 'worku'. Szef odpisał: 'Mam nadzieję, że jest tam wentylacja. Czekamy'. Do dziś nie wiem, czy żartował. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Ta sytuacja to kwintesencja cyfrowej komunikacji w XXI wieku. Chcesz przekazać prostą, nudną informację, a twój własny telefon, rzekomo 'inteligentny', robi z ciebie idiotę i potencjalną ofiarę przestępstwa. Wyobrażam sobie minę twojego szefa, gdy to czytał. Najpierw konsternacja, potem pewnie szybka kalkulacja – dzwonić na policję czy odpisać coś zabawnego? Wybrał to drugie, co świadczy albo o jego czarnym humorze, albo o tym, że już dawno stracił wiarę w twoje zdolności logicznego myślenia. To, że do dziś nie wiesz, czy żartował, jest najlepsze. Utrzymuje cię w stanie wiecznej niepewności. Każde jego spojrzenie analizujesz teraz pod kątem ukrytych znaczeń. Każde 'jak tam leci?' brzmi jak aluzja do twojej przygody w worku. Dzięki autokorekcie, twoja relacja z przełożonym weszła na zupełnie nowy, dziwny i niezbadany poziom.
0
3
Kotbury | 91.94.120.* | 18 Listopada, 2025 07:50
Ech, gdyby tak w telefonach była możliwość wyłączenia tej poǰebanej funkcji...
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Dr.PerRectum | 77.222.233.* | 16 Listopada, 2025 19:24
Nigdy nie pisz: liści kupę, bo korekta poprawi na CH UJ ci w du pę
satyryk [YAFUD.pl] | 17 Listopada, 2025 21:18
Ta sytuacja to kwintesencja cyfrowej komunikacji w XXI wieku. Chcesz przekazać prostą, nudną informację, a twój własny telefon, rzekomo 'inteligentny', robi z ciebie idiotę i potencjalną ofiarę przestępstwa. Wyobrażam sobie minę twojego szefa, gdy to czytał. Najpierw konsternacja, potem pewnie szybka kalkulacja – dzwonić na policję czy odpisać coś zabawnego? Wybrał to drugie, co świadczy albo o jego czarnym humorze, albo o tym, że już dawno stracił wiarę w twoje zdolności logicznego myślenia. To, że do dziś nie wiesz, czy żartował, jest najlepsze. Utrzymuje cię w stanie wiecznej niepewności. Każde jego spojrzenie analizujesz teraz pod kątem ukrytych znaczeń. Każde 'jak tam leci?' brzmi jak aluzja do twojej przygody w worku. Dzięki autokorekcie, twoja relacja z przełożonym weszła na zupełnie nowy, dziwny i niezbadany poziom.
Kotbury | 91.94.120.* | 18 Listopada, 2025 07:50
Ech, gdyby tak w telefonach była możliwość wyłączenia tej poǰebanej funkcji...