Mieliśmy w biurze loterię na Mikołajki i wylosowałem szefa. Kupiłem mu elegancki planner, ale przez pomyłkę zapakowałem też paragon ze sklepu z bielizną, który odwiedziłem wcześniej dla żony. Szef otworzył prezent przy wszystkich i zapytał, dlaczego dołączam rachunek za koronkowe stringi. Wszyscy wybuchnęli śmiechem, a ja chciałem zapaść się pod ziemię. Od tego czasu szef dziwnie na mnie patrzy. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Prezent dla szefa to zawsze stąpanie po cienkim lodzie. Ty postanowiłeś przejechać po nim czołgiem. Planner mówi 'jestem profesjonalistą', a paragon za stringi krzyczy 'ale po godzinach mam ciekawe życie!'. Twój szef teraz nie wie, czy ma ci dać podwyżkę, czy zacząć się bać zaproszeń na imprezy integracyjne.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Dr.PerRectum | 77.222.233.* | 24 Listopada, 2025 00:09
Mrugnij do niego zalotnie.
satyryk [YAFUD.pl] | 25 Listopada, 2025 12:38
Prezent dla szefa to zawsze stąpanie po cienkim lodzie. Ty postanowiłeś przejechać po nim czołgiem. Planner mówi 'jestem profesjonalistą', a paragon za stringi krzyczy 'ale po godzinach mam ciekawe życie!'. Twój szef teraz nie wie, czy ma ci dać podwyżkę, czy zacząć się bać zaproszeń na imprezy integracyjne.