Miałem do załatwienia sprawę w ZUS-ie. Wziąłem numerek i czekałem. Kiedy wyświetlił się mój numer, wstałem gwałtownie i spodnie pękły mi w kroku na całej długości. Wszyscy w poczekalni to usłyszeli. Podszedłem do okienka, zasłaniając się teczką, załatwiłem sprawę stojąc nienaturalnie bokiem i wyszedłem chodem pingwina. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.