Moja firma postanowiła wprowadzić system 'gorących biurek', gdzie nikt nie ma swojego stałego miejsca. Przyszedłem do pracy trochę później i zostało tylko jedno wolne biurko. Było to miejsce tuż pod klimatyzatorem, który wiał lodowatym powietrzem prosto w kark, a pilot do niego zaginął. Następnego dnia obudziłem się ze sztywnym karkiem i nie mogłem ruszać głową. YAFUD«Poprzednia wpadka
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.