Od kilku lat utrzymywałem poprawne i neutralne relacje ze wszystkimi sąsiadami w klatce schodowej. Kiedy trzeba było, pożyczałem im cukier albo pomagałem wnieść cięższe zakupy po schodach. Nigdy nie było między nami żadnych kłótni o hałas czy parkowanie pod blokiem. Tydzień temu złożyłem wniosek do wspólnoty mieszkaniowej o pozwolenie na instalację klimatyzacji. Regulamin wymagał zgody od bezpośrednich sąsiadów z mojego piętra. Sąsiadka spod piątki stanowczo odmówiła podpisania dokumentu bez podania racjonalnego powodu. Kiedy zapytałem ją o przyczynę, stwierdziła, że jednostka zewnętrzna zaburzy jej przepływ energii chi na balkonie. Tłumaczyłem, że sprzęt będzie wisiał wyłącznie na mojej elewacji i nie wygeneruje hałasu. Niestety, jej decyzja zablokowała mój wniosek w administracji i muszę zrezygnować z montażu. Moje poprawne relacje nie wystarczyły, by przezwyciężyć wymysły o przepływie energii. YAFUD.«Poprzednia wpadka
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
53681TRASH