Wracałem pociągiem z delegacji. Miałem miejsce przy stoliku naprzeciwko kogoś, kto jadł kanapkę z jajkiem i cebulą. Zapach był nie do zniesienia, ale to nie był koniec pecha. Przy hamowaniu pociągu, jego otwarta butelka z colą przewróciła się i zalała moje spodnie w kroku. Resztę podróży spędziłem, wyglądając jakbym się zsikał. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
0
1
Ala | 92.40.199.* | 21 Lutego, 2026 22:43
Nienawidzę prostactwa żrącego jakieś smrody po pociągach.
0
2
Wał | 149.22.93.* | 21 Lutego, 2026 23:15
Jadą cztery wagony I piąty doczepiony "Wars"zaś w szóstym wagonie Bigosem w nos nam wionie (nam wionie)
Za ścianą "Wars"wita nas, "Wars"wita was, "Wars"wita "Wars"wita nas, "Wars"wita was, "Wars"wita "Wars"wita nas, "Wars"wita was, "Wars"wita nas "Wars"wita, "Wars"wita nas
W odpowiedzi na komenatrz #1 użytkownika Ala[ Zobacz ]
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Ala | 92.40.199.* | 21 Lutego, 2026 22:43
Nienawidzę prostactwa żrącego jakieś smrody po pociągach.
Wał | 149.22.93.* | 21 Lutego, 2026 23:15
Jadą cztery wagony
I piąty doczepiony
"Wars"zaś w szóstym wagonie
Bigosem w nos nam wionie (nam wionie)
Za ścianą "Wars"wita nas,
"Wars"wita was, "Wars"wita
"Wars"wita nas, "Wars"wita was, "Wars"wita
"Wars"wita nas, "Wars"wita was, "Wars"wita nas
"Wars"wita, "Wars"wita nas