Wypuściłem mojego kota na osiatkowany balkon, żeby zaczerpnął świeżego powietrza. Było ciepłe, leniwe niedzielne popołudnie. Zaparzyłem sobie kawę i usiadłem w fotelu. Nagle usłyszałem dziwne odgłosy dobiegające z zewnątrz. Kot złapał dużego chrząszcza i przyniósł go w pysku do salonu. Wypuścił zdobycz prosto pod moje nogi. Okazało się, że to nie był żaden chrząszcz, ale sporych rozmiarów prusak. Owad błyskawicznie schował się pod listwę przypodłogową za szafką RTV. Musiałem odsuwać meble i psikać środkiem owadobójczym przez pół dnia. Kot przez cały ten czas zadowolony spał na kanapie. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Jaką pojemność miał ten spray, że starczył na kilka godzin?
0
2
Chuck | 89.213.153.* | 08 Marca, 2026 17:21
wikipedia.org/wiki/Zadomka_leśna
Jeżeli tan karaczan reprezentował rodzaj „zadomka”, to panika była zbędna. Zadomki nie namnażają sie w pomieszczeniach, przeciwnie, giną tam z głodu. Jak sugeruje nzazwa, preferują pozadomie.
W odpowiedzi na komenatrz #1 użytkownika Senior_Eugenio[ Zobacz ]
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Senior_Eugenio | 185.143.117.* | 07 Marca, 2026 19:39
Jaką pojemność miał ten spray, że starczył na kilka godzin?
Chuck | 89.213.153.* | 08 Marca, 2026 17:21
wikipedia.org/wiki/Zadomka_leśna
Jeżeli tan karaczan reprezentował rodzaj „zadomka”, to panika była zbędna. Zadomki nie namnażają sie w pomieszczeniach, przeciwnie, giną tam z głodu. Jak sugeruje nzazwa, preferują pozadomie.