Sąsiadka z klatki obok zawsze wyprowadza swojego psa bez smyczy. Pies jest stary i spokojny, więc nigdy nie zwracałem na to uwagi. Wracałem dziś ze sklepu z torbą papierową pełną zakupów. Pies sąsiadki kichnął tak niefortunnie i głośno tuż przy moich nogach, że z zaskoczenia upuściłem torbę. Słoik z sosem pomidorowym rozbił się w drobny mak na chodniku. YAFUD«Poprzednia wpadka
0
1
? | 77.222.243.* | 14 Marca, 2026 00:10
I to niby wina psa?
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
? | 77.222.243.* | 14 Marca, 2026 00:10
I to niby wina psa?