Wprowadziłem się do nowego mieszkania na parterze i po pracy postanowiłem powiesić rolety okienne. Wierciłem otwory w nadprożu, używając wiertarki udarowej. Ściana z żelbetu okazała się bardzo twarda, więc praca szła dość powoli. Po kilkunastu minutach usłyszałem głośne walenie do moich drzwi wejściowych. Kiedy je otworzyłem, zobaczyłem sąsiada z góry z czerwoną ze złości twarzą. Oznajmił mi, że wibracje z mojego wiercenia przeniosły się po konstrukcji budynku i zrzuciły z półki jego cenną kolekcję szklanych figurek. Facet zażądał ode mnie natychmiastowego zwrotu kosztów za uszkodzone przedmioty. Mimo że robiłem wszystko zgodnie ze sztuką budowlaną w godzinach wczesnopopołudniowych, muszę teraz użerać się z awanturującym się lokatorem i odrzucać pisma od jego prawnika. YAFUD«Poprzednia wpadka
QHKP | 212.132.237.* | 12 Października, 2026 11:31
Ciul jestes i tyle