Moja dziewczyna ma bardzo niską samoocenę. Nie pomaga tłumaczenie, że bardzo ją kocham i że dla mnie jest najpiękniejsza na świecie. Ostatnio umówiliśmy się, że przedstawimy siebie nawzajem swoim rodzinom. Wszystko było dobrze, jednak ni stąd ni zowąd kilka dni temu przez pół godziny płakała mi na ramieniu i błagała żebym jej nie zostawiał dla jej młodszej siostry, która w jej odczuciu bije ją na głowę pod każdym względem. Przekonywałem ją, że jej siostra nie ma dla mnie znaczenia, nawet jeśli wygląda jak miss świata. Od dwóch dni nie mam z nią kontaktu, a ostatnią wiadomością było: Lepiej idź i poszukaj sobie innej dziewczyny, a ze mną nie trać czasu. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
0
1
Ania | 87.239.76.* | 05 Stycznia, 2012 18:56
Nawet nie zdajesz sobie sprawy ile związków zepsuły kompleksy... współczuje Ci szczerze. Daj sobie z nią spokój, gdybyś z nią był musiałbyś cały czas ją dowartościowywać a i tak pewnie robiłaby Ci ciągłe szopki spowodowane jej kompleksami. Dziewczynie też współczuje bo kompleksy nie biorą się z powietrza tylko np. z tego że rodzice jej w dzieciństwie nie chwalili...
0
2
gdadg | 164.127.208.* | 08 Stycznia, 2012 09:45
Tak, dziewczyna jest pewna, że kiedyś ją zostawisz i żeby oszczędzić sobie przyszłych wspomnień chce mieć to już za sobą...Współczuję i Tobie i jej.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Ania | 87.239.76.* | 05 Stycznia, 2012 18:56
Nawet nie zdajesz sobie sprawy ile związków zepsuły kompleksy... współczuje Ci szczerze. Daj sobie z nią spokój, gdybyś z nią był musiałbyś cały czas ją dowartościowywać a i tak pewnie robiłaby Ci ciągłe szopki spowodowane jej kompleksami. Dziewczynie też współczuje bo kompleksy nie biorą się z powietrza tylko np. z tego że rodzice jej w dzieciństwie nie chwalili...
gdadg | 164.127.208.* | 08 Stycznia, 2012 09:45
Tak, dziewczyna jest pewna, że kiedyś ją zostawisz i żeby oszczędzić sobie przyszłych wspomnień chce mieć to już za sobą...Współczuję i Tobie i jej.