W czasach liceum zdarzyła i się następująca historia. W szatni po lekcjach zawsze był wielki tłok. Pewnego dnia gdy grupa ok. 50 uczniów cisnęła się do jednego okienka po kurtki i buty, z boku pod żebrami poczułem mocne szturchnięcie. Nie mogąc się od razu odwrócić ze względu na panujące warunki rzuciłem hasło do osoby stojącej obok mnie: "co, łokcie pracują?". Kiedy tłok zelżał okazało się, że tą przepychającą się osobą obok mnie była dziewczyna z uciętym przedramieniem lewej ręki. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
53934TRASH