Dzisiaj miałam chwilę wolną, więc miałam zrzucić z telefonu zdjęcia mojego dziecka, jakieś filmiki z nim, na komputer. Poszłam na chwilę do toalety, a kiedy wróciłam, okazało się, że mój zdolny trzylatek, w poszukiwaniu bajek skasował cały folder. Był tam film, jak pierwszy raz mówi "mama", pierwsze samodzielne jedzenie... kupa cudnych zdjęć... Ja wiem, że to wszystko mam w pamięci, ale jednak miło by było mieć to wszystko do obejrzenia za x lat... YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
0
1
... | 2.103.217.* | 16 Sierpnia, 2015 12:59
Przecież istnieją sposoby, by przywrócić utracone dane.
0
2
fejk | 89.74.96.* | 17 Sierpnia, 2015 07:24
Haha :D Tak jakby to była wiedza powszechna dla osób, które telefon używają do ploteczek i robienia zdjęć swojemu "słitaśnemu dziubaśkowi", najpierw dużemu, potem małemu;)
Btw, kobieta miała nagrane pierwsze "mama"swojego dziecka... Ja wiem, że dzieci tak z dnia na dzień znienacka nie zaczynają mówić, ale... wygląda na to, że jak były pierwsze symptomy pierwszego "mama", to kobitka wisiała nad biednym dzieckiem z telefonem i tylko czatowała i terroryzowała dziecko :D "- Żabko, dziecko się obesrało, czemu je nie przebrałaś? - Milcz patafianie! Czekałam aż wrócisz - łap telefon, nagrywaj, a ja słodkieniunieczkiego skrabeczunienia przebiorę, a tititi, powiedz "mamunia", słoneczkusio moje drogie. O! Zobacz jaką dorodną kupkę zrobił! Trzeba to opublikować na fejsbusiu! Twoja mamusia musi to zobaczyć!" :D
W odpowiedzi na komenatrz #1 użytkownika ...[ Zobacz ]
0
3
Sihajan | 212.160.172.* | 17 Sierpnia, 2015 10:24
Wiesz fejk, istnieją osoby, które mają daleko rozdziców (dziadków dziecka) czy też współmałżonka/partnera - i takie nagranie niektórych ważnych momentów w życiu dziecka to jest jedyny sposób, by te osoby mogły w tym uczestniczyć.
Moje dziecko pierwszy raz powiedziało "mama"gdy ubieraliśmy choinkę i tak, miałam to nagrane. Pierwszego kroku nie, ale drugi już tak, czemu nie?;) W przypadku dzieci wiele rzeczy wpada samych, bez czekania, bo dzieci są nieprzewidywalne.
I dziwicie się, że przywracanie danych nie jest wiedzą powszechną? Może w szkole na informatyce powinni przestać uczyć rysować koło w paintcie i obsługi worda? bo ja tyle miałam :/
0
4
fejk | 89.74.96.* | 17 Sierpnia, 2015 11:11
I wszystko wtedy trzymasz na telefonie i jeździsz do tych rodziców, żeby im na małym ekraniku to wszystko pokazać? Nie lepiej im to wysłać (zdjęcia ew. wywołać), albo na większym ekranie pokazać? Dzięki temu masz backup swoich danych - albo rodzice będą mieli na swoim komputerze, albo ty będziesz miała np. na laptopie/tablecie, a i wygoda większa, gdy się urządzenie do TV podłączy;) Tego też nie uczyli?
W podstawówce rzeczywiście uczyli takich rzeczy jak kopiowanie folderów, używanie Worda i innych tego typu rzeczy, ale w liceum programowanie i np. tworzenie baz danych było. Nawet takie pierdoły, jak trzymacie systemu na osobnej partycji. Nie mówiąc już o ważności backupów. Więc... uczyć uczą, tylko trzeba z rozwagą wybierać szkoły;)
I jak to wyglądało? Ubierałaś choinkę z komórką w ręce, bo dziecko już jedno "ma"potrafiło powiedzieć? Czy raz powiedziało coś podobnego do "mama"i dopiero wtedy wzięłaś komórkę i czekałaś na wyraźniejsze "mama"? Nie wyobrażam sobie tego po prostu :D
Kurczę, jak ludzie żyli przed wynalezieniem komórek! Moi rodzice mieszkali tylko z jednymi dziadkami, drudzy stracili tak wiele! Pierwsze słowo Fejka, pierwszy kroczek Fejka! Aż dziw, że bez tego przeżyli i normalnie funkcjonują! A to mogło skończyć się tak bardzo źle, tylko z tego powodu, że wtedy komórek nie było! Powinni jakąś rentę dostać, czy coś, toż to straty moralne z powodu zbyt powolnego rozwoju technologicznego!
Wiesz co? Nie ma co tak dramatyzować. To na pewno jest miłe, ale żeby robić z tego jakiś główny punkt wychowania dziecka, gdzie trzeba pisać Yafudy, gdy się filmiki straci... Przyznaję, że ja, co prawda, nie mam dzieci, ale dzieci w rodzinie są i widzę, że można je wychować w naszych dziwnych czasach, bez tego całego świrowania na ich punkcie. I żeby nie było - jedna dzidzia była wyczekiwana przez lata, wiele problemów stało na drodze rodziców, więc jak w końcu potomek pojawił się na świecie, to nie byłoby dziwne, jakby powariowali z tego szczęścia. A oni nic, wzorowo wychowują, bez tysiąca zdjęć na FB, bez miliona filmów o słówkach, kupkach i kroczkach... Dzieciak jest fajny, ani rozpieszczony, ani wycofany, po prostu mieści się w normach osób, które za dziećmi nie szaleją. Więc wiem tyle, że się da.
W odpowiedzi na komenatrz #3 użytkownika Sihajan[ Zobacz ]
Przeczytałam wszystko :D Ty to jesteś takim inteligentnym Fejkiem :)
W odpowiedzi na komenatrz #4 użytkownika fejk[ Zobacz ]
0
6
fejk | 89.74.96.* | 17 Sierpnia, 2015 14:29
Więc pewnie nie było co nagrywać, bo od urodzenia komentowało się urodę lekarza, który odbierał poród i pielęgniarek, które potem się mną opiekowały, odprowadzając mnie na oddział "za rączkę", bo już się chodziło.
Szkoda tylko, że tego nie pamiętam :(
Dziękuję, Mimowszystko ^^
W odpowiedzi na komenatrz #5 użytkownika mimowszystko[ Zobacz ]
Przesadzasz :) Kiedyś niektórzy ludzie też świrowali na punkcie dzieci, moi rodzice mają kilka kaset z nagraniami mnie i siostry. Czasem to sobie oglądają. U mnie w liceum uczyli robienia prezentacji w Power Pointcie i niewiele ponadto. Jakieś tam bazy danych były, ale babka sama tego nie ogarniała. Więcej programowania już było w gimnazjum, gdzie rysowaliśmy kwiatki w logo.
W odpowiedzi na komenatrz #4 użytkownika fejk[ Zobacz ]
-1
8
Sihajan | 212.160.172.* | 18 Sierpnia, 2015 12:15
W moim liceum babka niewiele więcej ogarniała od worda :P no i tekst dyrektorki "Po co więcej humanistom".
Nie, Choinkę ubierałam z młodym, on bawił się bombkami, siedział pod drzewkiem i zajadał łańcuchy. Mąż nagrywał :P Większość rzeczy się zrzuca, ale wiesz, codziennie się tego nie robi... chyba że to robisz. Ok. jesteś "świrem", ale ok :P
0
9
fejk | 89.74.96.* | 18 Sierpnia, 2015 13:02
Czyli jednak było ślęczenie z aparatem nad dzieckiem :D Dobrze, że chociaż cała akcja wyszła "przy okazji", bo ubieranie choinki :D
Nie mówię, że trzeba codziennie i też nie mówię, że trzeba mieć np. po 10 kopii jednego filmu/zdjęcia. Ale żeby przez całe trzy lata tego nie zrobić... To mnie tylko dziwi;)
Nie wiem co dokładnie humaniści mieli w liceum do zrobienia, ale pamiętam, że programowania trochę liznęli... Zapewne tylko po to, by mogli się cieszyć, że z tym przyszłości nie wiążą :D
W odpowiedzi na komenatrz #8 użytkownika Sihajan[ Zobacz ]
Że dziecko usunęło folder jestem w stanie uwierzyć, ale kosza chyba nie opróżniło. Może was zadziwię, ale nikt mnie na informatyce nie musiał uczyć że da się kliknąć w ikonkę kosza i przywrócić folder.
Tak, jakby naprawdę producent twojego komputera i dysku chciał, by to, co na nim masz przetrwało i nadawało się do obejrzenia a "x"lat. Są dyski wirtualne, są płyty dvd, są pendrive, masa rozwiązań które również i elektroniczne pamiątki pozwolą zachować. A pomysł z koszem jest za prosty :)
0
12
naomi | 94.254.129.* | 25 Sierpnia, 2015 12:34
Nie wiedziałam, że w TELEFONIE jest folder 'kosz';)
A tak odnośnie tej informatyki w liceum - nie mam pojęcia o co chodzi w programowaniu (ok, nigdy się tym nie interesowalam), co za tym idzie - widać nie zawsze programowanie jest wprowadzane. Nie byłam w klasie humanistycznej, jakby ktos pytał, a moja informatyka i tak ograbiczyla się do Worda i exela.
W odpowiedzi na komenatrz #10 użytkownika Nieinformatyk[ Zobacz ]
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
... | 2.103.217.* | 16 Sierpnia, 2015 12:59
Przecież istnieją sposoby, by przywrócić utracone dane.
fejk | 89.74.96.* | 17 Sierpnia, 2015 07:24
Haha :D Tak jakby to była wiedza powszechna dla osób, które telefon używają do ploteczek i robienia zdjęć swojemu "słitaśnemu dziubaśkowi", najpierw dużemu, potem małemu;)
Btw, kobieta miała nagrane pierwsze "mama"swojego dziecka... Ja wiem, że dzieci tak z dnia na dzień znienacka nie zaczynają mówić, ale... wygląda na to, że jak były pierwsze symptomy pierwszego "mama", to kobitka wisiała nad biednym dzieckiem z telefonem i tylko czatowała i terroryzowała dziecko :D
"- Żabko, dziecko się obesrało, czemu je nie przebrałaś?
- Milcz patafianie! Czekałam aż wrócisz - łap telefon, nagrywaj, a ja słodkieniunieczkiego skrabeczunienia przebiorę, a tititi, powiedz "mamunia", słoneczkusio moje drogie. O! Zobacz jaką dorodną kupkę zrobił! Trzeba to opublikować na fejsbusiu! Twoja mamusia musi to zobaczyć!"
:D
Sihajan | 212.160.172.* | 17 Sierpnia, 2015 10:24
Wiesz fejk, istnieją osoby, które mają daleko rozdziców (dziadków dziecka) czy też współmałżonka/partnera - i takie nagranie niektórych ważnych momentów w życiu dziecka to jest jedyny sposób, by te osoby mogły w tym uczestniczyć.
Moje dziecko pierwszy raz powiedziało "mama"gdy ubieraliśmy choinkę i tak, miałam to nagrane. Pierwszego kroku nie, ale drugi już tak, czemu nie?;) W przypadku dzieci wiele rzeczy wpada samych, bez czekania, bo dzieci są nieprzewidywalne.
I dziwicie się, że przywracanie danych nie jest wiedzą powszechną? Może w szkole na informatyce powinni przestać uczyć rysować koło w paintcie i obsługi worda? bo ja tyle miałam :/
fejk | 89.74.96.* | 17 Sierpnia, 2015 11:11
I wszystko wtedy trzymasz na telefonie i jeździsz do tych rodziców, żeby im na małym ekraniku to wszystko pokazać? Nie lepiej im to wysłać (zdjęcia ew. wywołać), albo na większym ekranie pokazać? Dzięki temu masz backup swoich danych - albo rodzice będą mieli na swoim komputerze, albo ty będziesz miała np. na laptopie/tablecie, a i wygoda większa, gdy się urządzenie do TV podłączy;) Tego też nie uczyli?
W podstawówce rzeczywiście uczyli takich rzeczy jak kopiowanie folderów, używanie Worda i innych tego typu rzeczy, ale w liceum programowanie i np. tworzenie baz danych było. Nawet takie pierdoły, jak trzymacie systemu na osobnej partycji. Nie mówiąc już o ważności backupów. Więc... uczyć uczą, tylko trzeba z rozwagą wybierać szkoły;)
I jak to wyglądało? Ubierałaś choinkę z komórką w ręce, bo dziecko już jedno "ma"potrafiło powiedzieć? Czy raz powiedziało coś podobnego do "mama"i dopiero wtedy wzięłaś komórkę i czekałaś na wyraźniejsze "mama"?
Nie wyobrażam sobie tego po prostu :D
Kurczę, jak ludzie żyli przed wynalezieniem komórek! Moi rodzice mieszkali tylko z jednymi dziadkami, drudzy stracili tak wiele! Pierwsze słowo Fejka, pierwszy kroczek Fejka! Aż dziw, że bez tego przeżyli i normalnie funkcjonują! A to mogło skończyć się tak bardzo źle, tylko z tego powodu, że wtedy komórek nie było! Powinni jakąś rentę dostać, czy coś, toż to straty moralne z powodu zbyt powolnego rozwoju technologicznego!
Wiesz co? Nie ma co tak dramatyzować. To na pewno jest miłe, ale żeby robić z tego jakiś główny punkt wychowania dziecka, gdzie trzeba pisać Yafudy, gdy się filmiki straci...
Przyznaję, że ja, co prawda, nie mam dzieci, ale dzieci w rodzinie są i widzę, że można je wychować w naszych dziwnych czasach, bez tego całego świrowania na ich punkcie. I żeby nie było - jedna dzidzia była wyczekiwana przez lata, wiele problemów stało na drodze rodziców, więc jak w końcu potomek pojawił się na świecie, to nie byłoby dziwne, jakby powariowali z tego szczęścia. A oni nic, wzorowo wychowują, bez tysiąca zdjęć na FB, bez miliona filmów o słówkach, kupkach i kroczkach... Dzieciak jest fajny, ani rozpieszczony, ani wycofany, po prostu mieści się w normach osób, które za dziećmi nie szaleją. Więc wiem tyle, że się da.
mimowszystko [YAFUD.pl] | 17 Sierpnia, 2015 12:39
Przeczytałam wszystko :D
Ty to jesteś takim inteligentnym Fejkiem :)
fejk | 89.74.96.* | 17 Sierpnia, 2015 14:29
Więc pewnie nie było co nagrywać, bo od urodzenia komentowało się urodę lekarza, który odbierał poród i pielęgniarek, które potem się mną opiekowały, odprowadzając mnie na oddział "za rączkę", bo już się chodziło.
Szkoda tylko, że tego nie pamiętam :(
Dziękuję, Mimowszystko ^^
MrocznyKapelusznik [YAFUD.pl] | 17 Sierpnia, 2015 19:09
Przesadzasz :) Kiedyś niektórzy ludzie też świrowali na punkcie dzieci, moi rodzice mają kilka kaset z nagraniami mnie i siostry. Czasem to sobie oglądają.
U mnie w liceum uczyli robienia prezentacji w Power Pointcie i niewiele ponadto. Jakieś tam bazy danych były, ale babka sama tego nie ogarniała. Więcej programowania już było w gimnazjum, gdzie rysowaliśmy kwiatki w logo.
Sihajan | 212.160.172.* | 18 Sierpnia, 2015 12:15
W moim liceum babka niewiele więcej ogarniała od worda :P no i tekst dyrektorki "Po co więcej humanistom".
Nie, Choinkę ubierałam z młodym, on bawił się bombkami, siedział pod drzewkiem i zajadał łańcuchy. Mąż nagrywał :P
Większość rzeczy się zrzuca, ale wiesz, codziennie się tego nie robi... chyba że to robisz. Ok. jesteś "świrem", ale ok :P
fejk | 89.74.96.* | 18 Sierpnia, 2015 13:02
Czyli jednak było ślęczenie z aparatem nad dzieckiem :D Dobrze, że chociaż cała akcja wyszła "przy okazji", bo ubieranie choinki :D
Nie mówię, że trzeba codziennie i też nie mówię, że trzeba mieć np. po 10 kopii jednego filmu/zdjęcia. Ale żeby przez całe trzy lata tego nie zrobić... To mnie tylko dziwi;)
Nie wiem co dokładnie humaniści mieli w liceum do zrobienia, ale pamiętam, że programowania trochę liznęli... Zapewne tylko po to, by mogli się cieszyć, że z tym przyszłości nie wiążą :D
Nieinformatyk | 66.249.81.* | 19 Sierpnia, 2015 00:30
Że dziecko usunęło folder jestem w stanie uwierzyć, ale kosza chyba nie opróżniło. Może was zadziwię, ale nikt mnie na informatyce nie musiał uczyć że da się kliknąć w ikonkę kosza i przywrócić folder.
Luna_s20 [YAFUD.pl] | 24 Sierpnia, 2015 06:15
Tak, jakby naprawdę producent twojego komputera i dysku chciał, by to, co na nim masz przetrwało i nadawało się do obejrzenia a "x"lat. Są dyski wirtualne, są płyty dvd, są pendrive, masa rozwiązań które również i elektroniczne pamiątki pozwolą zachować. A pomysł z koszem jest za prosty :)
naomi | 94.254.129.* | 25 Sierpnia, 2015 12:34
Nie wiedziałam, że w TELEFONIE jest folder 'kosz';)
A tak odnośnie tej informatyki w liceum - nie mam pojęcia o co chodzi w programowaniu (ok, nigdy się tym nie interesowalam), co za tym idzie - widać nie zawsze programowanie jest wprowadzane. Nie byłam w klasie humanistycznej, jakby ktos pytał, a moja informatyka i tak ograbiczyla się do Worda i exela.