Postanowiłem wybrać się na spontaniczny wypad do znajomych do Rzeszowa (250km drogi). Zadzwoniłem 5 minut przed wyjazdem pytając czy znajdzie się nocleg. Kolega potwierdził - bajka! Czas w podróż. Napomknąłem, żeby tylko nie mówił nic naszej wspólnej koleżance, że przyjeżdżam i wsiadłem w auto. Zabrałem ze sobą drugiego kolegę i w okolicach północy byliśmy na miejscu. Zaparkowałem auto, zadzwoniłem do kumpla, że robimy naszej koleżance niespodziewajkę, wsiedliśmy w jego auto, a moje zostawiliśmy tam gdzie zaparkowałem. Kolega cofając nie spodziewał się, gdzie może stać mój samochód i zaczął skręcać zaraz za winklem swojego garażu... ładując mi zderzakiem prosto w drzwi kierowcy. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Konfitura_z_wisni [YAFUD.pl] | 08 Września, 2015 13:31
O ludzie, tyle opisywania, a że wyjazd, a że niespodzianka, a że przesiadka... Bla bla bla tylko po to, żeby yafudem okazał się wgniecione drzwi. Ech.