Pięć miesięcy temu poznałam w internecie pewną dziewczynę. Przyjaźniłyśmy się przez 5 miesięcy. Po tym czasie postanowiłyśmy się spotkać. Po tym spotkaniu N. zaczęła mnie unikać. A kiedy pytałam, co się dzieje i czemu mnie unika, powiedziała, że na spotkaniu kompletnie się ze mną nudziła, ponieważ się mało odzywałam. Jestem nieśmiałą osobą, a to było nasze pierwsze spotkanie. N. powiedziała, że nie chce utrzymywać z kimś takim kontaktu. Dodatkowo wyśmiała to, że walczyłam o tą "przyjaźń". YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Dziewczyny, nie badzcie smieszne. Przyjazn po 5 miesiacach znajomosci, glownie internetowej? Wysmiala Cie slusznie. Poza tym, powiedziala Ci prawde. Spotkala sie z Toba, nie podobalo jej sie spedzanie z Toba czasu w realu i zrezygnowala z kontynuowania znajomosci. Nie kazdy musi sie "przyjaznic"z kazdym. Zrozum to i wiecej dystansu do siebie. I nie badz taka niesmiala! Dla normalnych ludzi, niesmiali sa uciazliwi...
Łatwo mówić. Nieśmiałym też jest trudniej. I dlaczego skasowano komentarz nr 1, którego dotyczył mój pierwszy post? Teraz nie ma on sensu...
W odpowiedzi na komenatrz #2 użytkownika O[ Zobacz ]
0
4
O | 164.127.34.* | 15 Września, 2015 13:32
To trzeba walczyc z niesmialoscia! Z wadami trzeba walczyc, a nie uzalac sie, bo nigdy nic ze soba nie zrobisz. Najlepiej jest usiasc, powiedziec "nie umiem"i koniec.
W odpowiedzi na komenatrz #3 użytkownika haparoiden[ Zobacz ]
W odpowiedzi na komenatrz #4 użytkownika O[ Zobacz ]
1
6
O | 188.33.54.* | 15 Września, 2015 22:10
Poprzez przelamywanie wlasnych lekow. Pomysl nad tym czego sie boisz i rob to czego sie boisz. Proste. Zacznij od najprostszych rzeczy. Nie wracaj do domu zawsze ta sama droga. Staraj sie ja zmieniac, nie rob rzeczy wylacznie bezpiecznych, ale przede wszystkim te nieznane. To pozwoli Ci sie przelamac i sama zobaczysz jak fajnie jest sie nie bac. Strach siedzi w glowie. Nic Ci sie nie stanie, jak spytasz kogos o godzine, mimo ze masz ze soba tel.
W odpowiedzi na komenatrz #5 użytkownika haparoiden[ Zobacz ]
Ten post to chyba tylko dla mnie napisałeś, bo aż się prosi o komentarz. Ale tym razem Ci daruję, bo i tak nie masz kolorowo :)
W odpowiedzi na komenatrz #9 użytkownika benicz di trottoria[ Zobacz ]
2
11
fejk | 77.254.153.* | 16 Września, 2015 10:17
No dobra, na żywo może i nie chciała się spotykać, ale kontynuować znajomość przez neta? Czemu nie? Poza tym dziwne, że koleżanka nie była uświadomiona o tej nieśmiałości, albo nie wierzyła (nie wiedziała?), że tak ta koleżanka będzie się zachowywać, ale to już jest jej sprawa.
Benicz - czyżbyś ze strachu nie mógł uciekać i tak cię rozprawiczono? :D
W odpowiedzi na komenatrz #2 użytkownika O[ Zobacz ]
1. Jestem chłopakiem, nie kobietą. 2. Co ma wracanie do domu inną drogą do tego, że boję się odrzucenia (nie rozmowy, bo rozmawiam z ludźmi w miarę normalnie, tylko z nikim nigdzie nie wychodzę, bo nie chcę, by ktoś odpowiedział "nie"na moją propozycję).
W odpowiedzi na komenatrz #6 użytkownika O[ Zobacz ]
0
14
fejk | 89.77.195.* | 16 Września, 2015 15:04
To się zdecyduj, czy jesteś nieśmiały, czy obawiasz się odrzucenia;) Bo w przypadku nieśmiałości, wracanie innymi, nieznanymi drogami, rzeczywiście może być ciekawe. A ty jak nie zaryzykujesz, to się nie dowiesz. Zwłaszcza, że dodatkowo jesteś facetem, a mogą cię kręcić "tradycyjne"dziewczyny (w sensie "facet zaprasza, nie kobieta") i będziesz w takim pacie nieskończenie długo. Zranił cię ktoś kiedyś, że się odrzucenia boisz? Czy bardziej boisz się wyśmiania i że "koledzy się dowiedzą"?
W odpowiedzi na komenatrz #13 użytkownika haparoiden[ Zobacz ]
0
15
O | 164.127.240.* | 16 Września, 2015 18:08
Jeszcze raz i po polsku.
W odpowiedzi na komenatrz #7 użytkownika Salome[ Zobacz ]
Kilka razy próbowałem zapraszać gdzieś różne dziewczyny, ale niestety żadna się nie zgodziła. To, czy "koledzy się dowiedzą" mnie nie interesuje, bo takich prawdziwych kolegów, z którymi mógłbym gdzieś wyjść nie mam. Dziękuję za słowa otuchy;)
W odpowiedzi na komenatrz #14 użytkownika fejk[ Zobacz ]
0
17
O | 164.127.240.* | 16 Września, 2015 18:13
Ok, wiec wyobraz sobie, co sie stanie jak ktos powie "nie"na Twoja propozycje? Dokladnie nic. NIC sie nie stanie. Rozwijaj sie, czytaj, rozwijaj swoje pasje, zainteresowania, to bedziesz ciekawszym czlowiekiem, ktory ma cos ludziom do zaoferowania. Jak jedna, druga, trzeba i dziesiata dziewczyna da Ci kosza, tez NIC sie nie stanie. Jedynasta nie da. W koncu ktos nie powie "nie". To Ty jestes nastawiony na "nie"i to w Tobie tkwi problem. Otworz sie na ludzi, to zobaczysz, ze ludzie wcale tak czesto nie mowia nie, jak jestes do nich milo nastawiony.
W odpowiedzi na komenatrz #13 użytkownika haparoiden[ Zobacz ]
0
18
O | 164.127.240.* | 16 Września, 2015 18:15
Kazdy czlowiek dostal kosza, raz dwa czy dziesiec. I wszyscy zyja. Nie uciekaja. Nie mozna zyc w strachu, ale isc przez zycie odwaznie. Poczytaj tez o strachu przed odrzuceniem, o wzmocnieniu pewnosci siebie i przede wszystkim, przestan sie bac, ze jestes niewystarczajaco dobry!
W odpowiedzi na komenatrz #16 użytkownika haparoiden[ Zobacz ]
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
haparoiden | 87.206.69.* | 14 Września, 2015 15:23
Mam to samo...
O | 109.243.179.* | 14 Września, 2015 23:46
Dziewczyny, nie badzcie smieszne. Przyjazn po 5 miesiacach znajomosci, glownie internetowej?
Wysmiala Cie slusznie. Poza tym, powiedziala Ci prawde. Spotkala sie z Toba, nie podobalo jej sie spedzanie z Toba czasu w realu i zrezygnowala z kontynuowania znajomosci. Nie kazdy musi sie "przyjaznic"z kazdym. Zrozum to i wiecej dystansu do siebie. I nie badz taka niesmiala! Dla normalnych ludzi, niesmiali sa uciazliwi...
haparoiden | 87.206.69.* | 15 Września, 2015 06:53
Łatwo mówić. Nieśmiałym też jest trudniej. I dlaczego skasowano komentarz nr 1, którego dotyczył mój pierwszy post? Teraz nie ma on sensu...
O | 164.127.34.* | 15 Września, 2015 13:32
To trzeba walczyc z niesmialoscia! Z wadami trzeba walczyc, a nie uzalac sie, bo nigdy nic ze soba nie zrobisz. Najlepiej jest usiasc, powiedziec "nie umiem"i koniec.
haparoiden | 87.206.69.* | 15 Września, 2015 15:30
Chętnie, tylko jak?
O | 188.33.54.* | 15 Września, 2015 22:10
Poprzez przelamywanie wlasnych lekow. Pomysl nad tym czego sie boisz i rob to czego sie boisz. Proste. Zacznij od najprostszych rzeczy. Nie wracaj do domu zawsze ta sama droga. Staraj sie ja zmieniac, nie rob rzeczy wylacznie bezpiecznych, ale przede wszystkim te nieznane. To pozwoli Ci sie przelamac i sama zobaczysz jak fajnie jest sie nie bac. Strach siedzi w glowie. Nic Ci sie nie stanie, jak spytasz kogos o godzine, mimo ze masz ze soba tel.
Salome [YAFUD.pl] | 15 Września, 2015 23:15
A ja nie możesz przełamać własnych leków, albo nie bierzesz żadnych leków na stałe?Edytowany: 2015:09:15 23:16:05
benicz di trottoria | 213.189.53.* | 16 Września, 2015 00:27
moze zapytajmy Darwina? :>
benicz di trottoria | 213.189.53.* | 16 Września, 2015 00:28
gdyby nie strach to do dzis bylbym prawiczkiem
Salome [YAFUD.pl] | 16 Września, 2015 01:04
Ten post to chyba tylko dla mnie napisałeś, bo aż się prosi o komentarz. Ale tym razem Ci daruję, bo i tak nie masz kolorowo :)
fejk | 77.254.153.* | 16 Września, 2015 10:17
No dobra, na żywo może i nie chciała się spotykać, ale kontynuować znajomość przez neta? Czemu nie?
Poza tym dziwne, że koleżanka nie była uświadomiona o tej nieśmiałości, albo nie wierzyła (nie wiedziała?), że tak ta koleżanka będzie się zachowywać, ale to już jest jej sprawa.
Benicz - czyżbyś ze strachu nie mógł uciekać i tak cię rozprawiczono? :D
Organistka [YAFUD.pl] | 16 Września, 2015 11:03
W dupę się nie liczy
haparoiden | 87.206.69.* | 16 Września, 2015 14:19
1. Jestem chłopakiem, nie kobietą. 2. Co ma wracanie do domu inną drogą do tego, że boję się odrzucenia (nie rozmowy, bo rozmawiam z ludźmi w miarę normalnie, tylko z nikim nigdzie nie wychodzę, bo nie chcę, by ktoś odpowiedział "nie"na moją propozycję).
fejk | 89.77.195.* | 16 Września, 2015 15:04
To się zdecyduj, czy jesteś nieśmiały, czy obawiasz się odrzucenia;) Bo w przypadku nieśmiałości, wracanie innymi, nieznanymi drogami, rzeczywiście może być ciekawe.
A ty jak nie zaryzykujesz, to się nie dowiesz. Zwłaszcza, że dodatkowo jesteś facetem, a mogą cię kręcić "tradycyjne"dziewczyny (w sensie "facet zaprasza, nie kobieta") i będziesz w takim pacie nieskończenie długo.
Zranił cię ktoś kiedyś, że się odrzucenia boisz? Czy bardziej boisz się wyśmiania i że "koledzy się dowiedzą"?
O | 164.127.240.* | 16 Września, 2015 18:08
Jeszcze raz i po polsku.
haparoiden | 87.206.69.* | 16 Września, 2015 18:09
Kilka razy próbowałem zapraszać gdzieś różne dziewczyny, ale niestety żadna się nie zgodziła. To, czy "koledzy się dowiedzą" mnie nie interesuje, bo takich prawdziwych kolegów, z którymi mógłbym gdzieś wyjść nie mam. Dziękuję za słowa otuchy;)
O | 164.127.240.* | 16 Września, 2015 18:13
Ok, wiec wyobraz sobie, co sie stanie jak ktos powie "nie"na Twoja propozycje? Dokladnie nic. NIC sie nie stanie. Rozwijaj sie, czytaj, rozwijaj swoje pasje, zainteresowania, to bedziesz ciekawszym czlowiekiem, ktory ma cos ludziom do zaoferowania.
Jak jedna, druga, trzeba i dziesiata dziewczyna da Ci kosza, tez NIC sie nie stanie. Jedynasta nie da. W koncu ktos nie powie "nie". To Ty jestes nastawiony na "nie"i to w Tobie tkwi problem. Otworz sie na ludzi, to zobaczysz, ze ludzie wcale tak czesto nie mowia nie, jak jestes do nich milo nastawiony.
O | 164.127.240.* | 16 Września, 2015 18:15
Kazdy czlowiek dostal kosza, raz dwa czy dziesiec. I wszyscy zyja. Nie uciekaja. Nie mozna zyc w strachu, ale isc przez zycie odwaznie.
Poczytaj tez o strachu przed odrzuceniem, o wzmocnieniu pewnosci siebie i przede wszystkim, przestan sie bac, ze jestes niewystarczajaco dobry!