Dziś podczas naszej wieczorowej podprzystankowej-wiejskiej-balangii popijaliśmy bolsa jak to co tydzien... Żadne z nas nie ukończyło 18 lat takze nie ma co narzekac... Kiedy kolega wyciągnoł pożądnie skręconego lolka, nadjechal radiowóz (przyjeżdża raz na rok czy półroku). Policjant mówi - Koledzy macie moze papierosa? - Skręt za plecy i paczka do policjanta - Tak panie władzo, prosze... - Przepraszam ale nie mam ognia, daj tego zapalonego - Kolega mu go oddał... Od jakichs 4 lat nie biegłem tak szybko... Po ciemku, po pas w błocie, nawalony jak stodoła wróciłem do domu aby usłyszec że to nie był ten skręt i nie znajdowała sie w nim trawa... YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
53393TRASH
53394TRASH
53395TRASH
53397TRASH