Kilka dni temu z pod sklepów skradziono rower,był to późny wieczór,właściciel roweru stał 50m dalej i rozmawiał z jakimiś kumplami. Ja stałem dalej i gdy właściciel zorientował się że znikł rower powiedział że to ja, i zostałęm zgarnięty na komisariat na przesłuchanie. Kiedy było już po wszystkim i powiedzieli że mogę iść do domu, wstałem z krzesła i z dziurawej kieszeni wypała mi lufka i 2gramy marihuany, tuż przed policjantem. Niestety za kilka miesięcy mam sprawę w sądzie przeciwko narkomanii. A na drugi dzień przejżeli nagrania z kamer z przed sklepów i okazało się że jestem niewinny. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
53456TRASH
53459TRASH
53461TRASH
53462TRASH
53451TRASH